Adam Łuczka: Jakie są prognozy na uniwersjadę? Jakiego wyniku polskich siatkarzy możemy się spodziewać?

 

Paweł Woicki: Sprawa jest złożona. To jest turniej, a my nie zagraliśmy żadnego meczu kontrolnego. To, jak rozpoczniemy rozgrywki będzie miało kluczowe znaczenie. Gramy od razu z bardzo silnym przeciwnikiem, więc to ustawi nas w konkretnej pozycji na początku turnieju. Ciężko przewidzieć składy zespołów i przygotować się pod konkretnych zawodników. Tutaj będzie trochę elementów zaskoczenia. Miejmy nadzieję, że będziemy wszystko kontrolowali. To jest najważniejsze.

 

Jaka jest atmosfera w drużynie?

 

Bardzo dobra. Solidnie przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Cali i zdrowi możemy jechać do Neapolu.

 

Czy ogłoszona kadra może ulec jeszcze jakiejś zmianie? Świetny turniej Ligi Narodów w Lipsku rozegrał Piotr Łukasik.

 

Mamy wszystko pod kontrolą. Nie musicie o wszystkim wiedzieć. Staramy się zarządzać zasobami ludzkimi jak możemy najlepiej.

 

Wiadomo, czy Łukasik zostanie wyciągnięty przez Heynena na turniej Final Six Ligi Narodów?

 

Cytując klasyka - wiem, ale nie powiem (śmiech).

 

Jak wygląda współpraca z Danielem Plińskim?

 

Wygląda bardzo dobrze. Znamy się bardzo długo.

 

Ciężko jest pogodzić obowiązki pierwszego trenera na uniwersjadę z rolą asystenta w sztabie Vitala Heynena?

 

Było bardzo ciężko, ale dostałem ogromną pomoc od Vitala. To pokazało jego wielkość, jako trenera. To bardzo duża ilość pracy, ale dreszczyk emocji związany z prowadzeniem zespołu w roli pierwszego trenera jest niesamowity.

 

Cała rozmowa z Pawłem Woickim w załączonym materiale wideo.