Zarówno Chile, jak i Peru sprawiły w meczach 1/4 finału niespodzianki eliminując faworytów. Jako pierwsi w najlepszej czwórce zameldowali się obrońcy trofeum, którzy bezbramkowo zremisowali z Kolumbią, a awans wywalczyli po serii rzutów karnych i niewykorzystanej jedenastce Williama Tessillo. Półfinałowego rywala dla Chilijczyków wyłoniło starcie Urugwaju z Peru, w którym wynik po 90 minutach także brzmiał 0:0, choć piłka aż trzy razy wpadła do peruwiańskiej siatki. Trzy razy interweniował jednak VAR i doszło do karnych, w których pomylił się Luis Suarez dając awans skutecznym do bólu Peruwiańczykom.

 

Ci w tegorocznej edycji Copa America strzelali gole tylko w jednym meczu - w drugiej kolejce fazy grupowej z Boliwią, kiedy wygrali 3:1. Wtedy swoją 12. bramkę w mistrzostwach Ameryki Południowej zdobył Paolo Guerrero, a po długiej przerwie przełamał się Jefferson Farfan. Tego ostatniego w półfinale z Chile nie zobaczymy, bowiem z dalszego udziału w imprezie wyeliminowała go kontuzja. Guerrero stoczy z kolei bezpośrednią walkę o prymat najlepszego strzelca z aktywnych wciąż piłkarzy pochodzących z kontynentu południowoamerykańskiego, w której jego przeciwnikiem będzie Eduardo Vargas.

 

Napastnik Chile, podobnie jak Guerrero, strzelił w swojej karierze w Copa America aż 12 goli. W narodowych barwach Vargas ma zdobytych łącznie aż 38 bramek. Siedem z nich padło w spotkaniach z reprezentacją Peru i jest to ulubiony rywal snajpera Tigres. W pokonaniu Peruwiańczyków ma pomóc oczywiście Alexis Sanchez, który na brazylijskim turnieju prezentuje bardzo solidną formę. Poza tym Chilijczycy mają doświadczony skład, w którym jest wielu piłkarzy pamiętających triumfy w poprzednich edycjach - w 2015 i 2016 roku. Peru w mistrzostwach Ameryki Południowej wygrywało w 1939 i 1975 roku.

 

Według oficjalnych statystyk piłkarze Ricardo Gareki w trwającym turnieju oddali już 46 strzałów, w tym 17 celnych, choć nie grają wcale efektownej piłki. Z Urusami ani razu nie trafili jednak w światło bramki w ciągu 90 minut ćwierćfinału. Chilijczycy z kolei w każdym swoim spotkaniu oddali co najmniej 10 strzałów i w ogólnych statystykach prezentują się podobnie do czwartkowego rywala. Dobre liczby piłkarze Ricardco Ruedy "nabili" sobie jednak w starciu z Japonią, wygranym 4:0. W ostatnich dwóch spotkaniach ani razu nie trafili do bramki, a mimo to są w półfinale Copa America.

 

Sędzią spotkania Chile - Peru będzie Kolumbijczyk William Roldan.

 

Pierwszym finalistą Copa America 2019 zostali gospodarze imprezy - Brazylijczycy, któzy ograli Argentynę w Belo Horizonte 2:0. Gole dla zwycięzców strzelali Gabriel Jesus i Roberto Firmino. Finał turnieju odbędzie się w niedzielny wieczór na Maracanie. Mecz o 3. miejsce w sobotę 6 lipca.

 

Początek spotkania Chile - Peru o godzinie 02:30 w nocy z środy na czwartek. Transmisja od 02:15 w Polsacie Sport. Komentują Piotr Przybysz i Piotr Koźmiński.