Wzruszające zakończenie kariery Baghdatisa! Oddał kibicom rakiety, spodenki i buty (WIDEO)

Tenis

Zapowiadał koniec kariery po Wimbledonie i słowa dotrzymał. 34-letni Marcos Baghdatis, który zagrał w Londynie dzięki dzikej karcie pożegnał się z turniejem w II rundzie, gdzie uległ Matteo Berrettiniemu. Po zakończeniu spotkania przyszedł czas na łzy i podarowanie swojego ekwipunku kibicom.

Przed rozpoczęciem tegorocznego Wimbledonu Baghdatis nie ukrywał, że nie jest w stanie fizycznie wrócić na zadowalający go poziom. "To nie była łatwa decyzja. Chociaż mój umysł tego chce, ciało pokazało granice. Ostatnie dwa lata były szczególnie trudne" - mówił przed rozpoczęciem Wielkiego Szlema Cypryjczyk.
 
Zgodnie z zapowiedzią pożegnał się ze sportem w piękny sposób. Po pokonaniu Braydena Schnura w pierwszej rundzie kultowego turnieju, uznał wyższość utalentowanego 20-latka z Włoch - Berrettiniego w rundzie drugiej. Przegrał gładko 0:3 (1:6, 6:7, 3:6).
 
Po zakończeniu spotkania łzy popłynęły na jego policzkach, a publiczność długo biła brawo dla schodzącego ze sceny zawodnika. Zejściu z kortu towarzyszyły zabawne obrazki, podczas których Cypryjczyk oddawał kibicom swoje rakiety, spodenki, a nawet buty, w których stoczył pojedynek z Berrettinim.
 
"Nie będą mu już potrzebne. Takiej kariery może mu pozazdrościć wielu młodych adeptów tenisa" - relacjonował wydarzenia tuż po zakończeniu spotkania rozbawiony Dawid Olejniczak.
 
Pierwsze tenisowe wspomnienie Baghdatisa sięgało finału Wimbledonu w 1992 roku, kiedy to na oczach 7-letniego chłopca Andre Agassi okazał się lepszy od Gorana Ivanisevicia. Zawsze uśmiechnięty sportowiec zarażał innych swoim pozytywnym nastawieniem i stał się inspiracją chociażby dla Stefanosa Tsitsipasa. Wielokrotnie reprezentował Cypr w Pucharze Davisa - mimo, że brakowało mu klasowego partnera.
 
Jego profesjonalna kariera potrwała 16 lat: pierwsze kroki stawiał w 2003 roku jako 18-latek. Najwyższą pozycję w rankingu ATP osiągnął w 2006 roku, gdy uplasował się na ósmym miejscu. Jego największym osiągnięciem był awans do finału Australian Open - właśnie w 2006 roku. W tym samym roku zagrał w półfinale Wimbledonu. Karierę zakończył z czterema tytułami ATP na swoim koncie.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze