Fortuna 1 Liga: W Sosnowcu rewolucja i czas na stabilizację

Piłka nożna
Fortuna 1 Liga: W Sosnowcu rewolucja i czas na stabilizację
fot. Materiały prasowe

Spadek z ekstraklasy zawsze wiąże się z prawdziwym trzęsieniem ziemi w klubach. Zagłębie Sosnowiec właśnie tego doświadcza. Obecna koncepcja budowy drużyny w Sosnowcu to plan sprecyzowany na konkretne zadanie. - Awans tak, ale nie za wszelką cenę. Mamy dwa lata, aby zespół nabrał odpowiedniej jakości - mówią w Zagłębiu.

Lista piłkarzy, którzy pożegnali się z Zagłębiem jest równie długa jak lista, na której znajdują się nowe nabytki klubu. Kontrakty rozwiązali m.in. Mateusz Cichocki, Dawid Kudła, Sebastian Milewski, Tomasz Nowak, Martin Pribula, Żarko Udovicić. Kto przyszedł w zamian? Rafał Grzelak (Termalika Bruk-Bet Nieciecza), Patryk Mularczyk (PGE GKS Bełchatów), Konrad Budek (Ruch Chorzów) oraz cała rzesza młodych zawodników. To każe ostrożnie podchodzić do szans sosnowiczan związanych z atakiem na powrót do Ekstraklasy.

 

- Zagłębie przechodzi przebudowę, zachodzą duże zmiany. Na początku tej "rewolucji" nie będziemy więc zakładać hurraoptymistycznego scenariusza. W miarę możliwości chcemy stworzyć jak najsilniejszy zespół. To jest plan na najbliższe dni, tygodnie. Z każdym kolejnym ruchem będziemy mogli przedefiniować cele. Przechodzimy trudny moment, doskwierający beniaminkowi, który najpierw robi awans, a za chwilę spada. Trzeba podnieść się mentalnie. Była miła przygoda, na tym życie się nie kończy. Zróbmy to jeszcze raz, ale mądrzej - mówi trener Radosław Mroczkowski.

 

Były szkoleniowiec Sandecji Nowy Sącz, a ostatnio Widzewa Łódź pojawił się w Sosnowcu właśnie po to, aby w miarę szybko zareagować na obecną sytuację w klubie.

 

- Trener Mroczkowski potrafi podnosić indywidualną wartość piłkarza. Zdecydowaliśmy się wziąć szkoleniowca, który nie boi się stawiać na młodych zawodników - podkreśla prezes sosnowieckiego klubu Marcin Jaroszewski.

 

Dziś w Zagłębiu nadrzędną ideą jest właśnie umiejętne prowadzenie i wprowadzanie młodzieży do pierwszego zespołu. Proporcje nie mogą zostać zaburzone, stąd wciąż najwięcej do powiedzenia będą mieli, mimo wszystko, zawodnicy starsi, na czele z Patrykiem Małeckim.

 

- Żeby młodzi zawodnicy mogli się rozwijać, czuli się pewnie na boisku, dali to, czego od nich oczekujemy, muszą grać obok doświadczonych piłkarzy. Mamy w kadrze siedmiu młodzieżowców plus Błażeja Radwanka, Wojciecha Słomkę i Patryka Mularczyka, czyli graczy z rocznika 1998. Daje to łącznie dziesięciu zawodników w przedziale wiekowym 18-21 lat. Do tego kilku dwudziestoparolatków, kilku trzydziestoparolatków - tłumaczy Jaroszewski.

 

Trzydziestoparolatkiem jest właśnie Małecki, dla którego przewidziana jest rola adekwatna do oczekiwań wobec niego na boisku i w szatni.

 

- W pierwszym sparingu, w którym zagrał na świeżości z Dunajską Stredą, rywalem Cracovii, był wyróżniającym się piłkarzem. Robił różnicę. Przegraliśmy 2:3, choć równie dobrze mogliśmy wygrać. Widać, że Patryk potrafi grać piłkę, daje dużą jakość. Wierzę, że jeśli się zgramy, to Małecki w towarzystwie Szymona Pawłowskiego, Rafała Grzelaka, czy też szybkiego Tomasza Nawotki oraz Bartłomieja Babiarza, sprawią, że z czasem powinniśmy nabierać coraz większej jakości piłkarskiej - zaznacza prezes Zagłębia.

 

Jego zdanie w kwestii byłego zawodnika Wisły Kraków podziela trener Mroczkowski.

 

- Liczę, że Patryk dobrze przepracuje okres przygotowawczy. Miał długą przerwę od piłki, nie grał regularnie. Podstawą jest jego odpowiednie przygotowanie. Umiejętności Patryka wszyscy znamy. On jest w stanie zrobić dużo pod warunkiem, że będzie odpowiednio przygotowany- zaznacza Mroczkowski.

 

Co trener sądzi na temat przedstawicieli młodszej generacji w Sosnowcu?

 

- To są dopiero kandydaci na piłkarzy. Mają podstawy ku temu, by twierdzić, że zapowiadają się dobrze. Są to chłopacy o zróżnicowanym potencjale. Zapewne niektórzy szybciej nabędą nawyki piłkarskie, inni wolniej. Wierzę, że jeśli będzie to podparte pracą, to będziemy mogli mówić, że Zagłębie ma zdolną młodzież - przyznaje szkoleniowiec spadkowicza z ekstraklasy. 

 

To, czy nowy projekt sosnowiczan wypali, zależy od wielu czynników.

 

- Czytam wypowiedzi, komentarze dziennikarzy jakoby Zagłębie miało jeden cel: powrót do Ekstraklasy. Zwróćmy uwagę, że w ciągu siedmiu lat aż cztery razy zmienialiśmy klasę rozgrywkową, choć niektórzy twierdzą, że pięciokrotnie tego doświadczaliśmy. Awansowaliśmy bowiem z dwugrupowej drugiej ligi do pierwszej, kiedy zostawało sześć zespołów. Siłą rzeczy musiało się to odbić na finansach i funkcjonowaniu całego klubu. Przed nami ciężki rok, z tego powodu chcemy, aby Zagłębie w pierwszej kolejności dobrze grało w piłkę. Jeśli będziemy dobrze grać, to znajdzie to odzwierciedlenie w wynikach. Prędzej czy później tabela nam to odda - przekonuje Jaroszewski.

 

- Nie ukrywam, że założenie jest takie, aby spróbować skończyć sezon na 6. miejscu. To zapewnia nam baraże, które rządzą się swoimi prawami. Ale... ekstraklasa nie jest celem ponad wszystko. Mamy już dość rewolucji, której doświadczamy rok w rok. Zawsze wszystko stawiamy na jedną kartę, takie szaleństwo musi się kiedyś skończyć. Serce jest ważne, co nie zmienia faktu, że musimy działać z głową. Trzeba ustabilizować finanse, stąd kontrakty dwu, trzyletnie - kontynuuje prezes, który dopowiada, że jeśli przed Zagłębiem pojawi się szansa awansu do Ekstraklasy, to znajdą się na to środki. - Trzeba zdać sobie sprawę, że mieszanka, którą mamy w składzie, jest gwarancją widowisk, jak i słabszych meczów. Prawem młodzieży są wahania formy. Młodzieżowców mamy jednak na tyle dużo, żeby móc między nimi rotować. Dzięki doświadczonym zawodnikom zamierzamy zapobiec sytuacji, że znajdziemy się nagle w jakimś niebezpieczeństwie.

 

Wygląda na to, iż sezon 2019/20 będzie przejściowym dla Zagłębia.

 

- Nowy zespół ma dwa lata, żeby się scalić. W końcówce drugiego roku możemy dysponować taką jakość, o której myślimy - podsumowuje Jaroszewski.

 

Pierwszy mecz nowego sezonu Zagłębie rozegra 27 lipca w Sosnowcu z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Materiały prasowe

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze