"Jeszcze Polska nie zginęła", czyli jak Leon radzi sobie z Mazurkiem Dąbrowskiego?

Siatkówka

Wilfredo Leon w siatkarskiej reprezentacji Polski zadebiutuje pod koniec lipca. Na słowa uznania zasługuje on już teraz, a to ze względu na tempo, w jakim uczy się języka polskiego. Przed kamerą Polsatu Sport siatkarz pochwalił się nawet znajomością Mazurka Dąbrowskiego.

Marek Magiera: Gdy usłyszeliśmy, że zostaniesz reprezentantem Polski, wielu kibiców było zachwyconych, a niektórzy nie sądzili, że to się uda. W końcu możemy oglądać cię w koszulce Biało-Czerwonych.

 

Wilfredo Leon: Bardzo się cieszę, że to wszystko się udało. Chciałbym bardzo podziękować kibicom, którzy od początku byli ze mną, a sceptyków proszę z kolei o danie mi szansy, bym mógł pokazać swoje możliwości. Myślę, że mogę dać naprawdę dużo reprezentacji Polski.

 

Oficjalnie zadebiutujesz pod koniec lipca w Opolu w towarzyskich spotkaniach przeciwko Holandii. Obserwuję fora internetowe i muszę przyznać, że ludzie nie mogą doczekać się twoich występów.

 

Szczerze mówiąc ja też nie mogę się już doczekać. Przystąpiłem do treningów z reprezentacją, ale chciałbym już wybiec na parkiet z kolegami z drużyny. Zobaczymy czy będzie presja, czy też nie. Mam nadzieję, że nic nie "zwiąże mi nóg" i chciałbym, żebyśmy grali przy komplecie publiczności. Czekam na ten moment i nie mogę powiedzieć nic więcej.

 

Podoba ci się w Zakopanem?

 

Wszystko robi na mnie wielkie wrażenie. Bardzo dobrze się tu czujemy i mamy świetne warunki, by budować formę. Jeszcze nie chodziłem po górach, ponieważ pracujemy ciężko w hali, ale bardzo mi się podobają. Samo miasto też jest bardzo urokliwe.

 

Jak oceniasz szansę kolegów, na wyjście z grupy w Final Six Ligi Narodów? Przypomnijmy, że zmierzymy się z Brazylijczykami i Irańczykami.

 

Zobaczymy. Ja mam nadzieję, że chłopaki wyjdą z grupy i powalczą o coś więcej. Nie wiem, w jakich składach wyjdzie Brazylia i Iran, ale Polacy nie raz pokazali już w tym turnieju, że stać ich na wiele.

 

Jak dużo czasu poświęcasz na naukę języka polskiego? Muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak szybko nauczyłeś się go na naprawdę niezłym poziomie.

 

Po pierwsze bardzo dziękuję. Nie jest tak, żebym uczył się regularnie siedem godzin dziennie, ale jak mam tylko chwilę, to staram się szlifować polską mowę. Teraz jestem z kadrą, więc okazji do mówienia po polsku mam aż nadto. Początki były ciężkie, ale idzie mi coraz lepiej i mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma.

 

Czy mówią ci coś takie słowa? "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy"...

 

"Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za twoim przewodem, złączym się z narodem"!

Marek Magiera, AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze