Rusza Tour de France! Dwóch Polaków w stawce

Inne
Rusza Tour de France! Dwóch Polaków w stawce
fot. PAP/EPA

W sobotę w Brukseli rusza największy wyścig kolarski Tour de France. 176 zawodników z 22 drużyn, w tym po raz pierwszy polskiej - CCC, wystartuje na trasę liczącą 194,5 km. Finiszować będą również w stolicy Belgii około godziny 17.00. W stawce jest dwóch polskich kolarzy - Michał Kwiatkowski (Ineos) i debiutant Łukasz Wiśniowski (CCC).

Polska ekipa dostała szansę debiutu w Tour de France dzięki licencji World Tour, którą przejęła w tym sezonie po amerykańskiej grupie BMC. Głównym atutem CCC będzie mistrz olimpijski z Rio de Janeiro Greg Van Avermaet. 34-letni Belg chce wygrać jeden z etapów i być może powtórzyć sukces z ubiegłego roku, gdy założył koszulkę lidera Tour de France.
 
Kwiatkowski, podobnie jak w poprzednich latach, jedzie na „Wielką Pętlę” jako pomocnik liderów swojej ekipy Ineos. W tym roku będą nimi zwycięzca ubiegłorocznego Tour de France Brytyjczyk Geraint Thomas i młody, niezwykle utalentowany Kolumbijczyk Egan Bernal.
 
Ich zadaniem będzie podtrzymanie passy zwycięstw w największym wyścigu kolarskim brytyjskiej grupy Ineos, startującej w poprzednich latach pod nazwą Sky. Seria trwa już od 2012 roku i sukcesu Brytyjczyka Bradleya Wigginsa. Jedynym wyjątkiem był rok 2014, gdy na najwyższym stopniu podium stanął w Paryżu Włoch Vincenzo Nibali.
 
Kto może zagrozić Thomasowi i Bernalowi? Francuskie media wymieniają sporą gromadkę pretendentów do podium: zwycięzcę Criterium du Dauphine Duńczyka Jakoba Fuglsanga (Astana), brytyjskich bliźniaków Adama i Simona Yatesów (Mitchelton-Scott), Kolumbijczyka Nairo Quintanę (Movistar), Holendra Stevena Kruijswijka (Jumbo-Visma), ale liczą też na swoich – Romaina Bardeta (AG2R) i Thibaut Pinota (Groupama-FDJ).
 
Trasa jest oceniana jako jedna z najtrudniejszych od wielu lat. Zaplanowano rekordową liczbę 30 podjazdów i pięć etapów z metami na szczytach. Trzy z nich będą na wysokości powyżej 2000 metrów nad poziomem morza. "Dachem wyścigu" będzie położona na wysokości 2770 m Col d'Iseran - najwyższa przełęcz w Europie posiadająca asfaltowaną jezdnię.
 
O końcowym wyniku wyścigu może zdecydować przedostatni etap ze wspinaczką na odcinku aż 33,4 km na Val Thorens (2365 m). Nazajutrz kolarze tradycyjnie zakończą rywalizację na słynnej alei Champs-Elysees w Paryżu.
RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze