Prawie 38-letni Federer wraz z żoną Mirką założył w 2003 roku fundację, która pomaga dzieciom z sześciu afrykańskich krajów zarówno w edukacji, jak i realizowaniu sportowych pasji. Przeznaczył na ten cel już ponad 36 mln dolarów. Matka Szwajcara pochodzi właśnie z RPA.
 
"Dwa lata zajęło mi zorganizowanie tego spotkania. Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych. Nie ukrywam, że zawsze marzyłem, by zagrać w RPA i chciałem, by to właśnie Rafa był moim rywalem. Oczywiście mam nadzieję, że przyjdzie jak najwięcej kibiców" - powiedział Federer, który w wielkoszlemowym Wimbledonie pokonał w sobotę Francuza Lucasa Pouille w trzeciej rundzie.
 
Tym samym wygrał 350. mecz w Wielkim Szlemie, czego dokonał jako pierwszy tenisista w historii.
 
Szwajcar po raz 17. awansował do 1/8 finału i wyprzedził pod tym względem Amerykanina Jimmy'ego Connorsa. To był 110. mecz Federera na Wimbledonie i 98. zwycięstwo.
 
Na londyńskiej trawie triumfował osiem razy, a w turniejach Wielkiego Szlema 20, co jest rekordem wśród mężczyzn.