"Bazując na wydarzeniu, które ostatnio tak zelektryzowało media, jak i osoby zainteresowane, pragnę poinformować: odwołanie, które złożyłem do Polskiej Agencji Antydopingowej rozstrzygnięto pozytywnie, w związku z czym, razem z trenerem Andrzejem Wojtalem, będziemy uczestniczyć w tegorocznych mistrzostwach świata w Korei. Mój udział w mistrzostwach świata został zaaprobowany zarówno przez Polską Agencję Antydopingową POLADA, Polski Związek Pływacki, jak i Światową Federację Pływacką FINA" - napisał w niedzielny wieczór na Facebooku Juraszek.

 

Przy okazji podziękował za szybkie i rzetelne działanie POLADA oraz Polskiego Związku Pływackiego, które umożliwiło mu "udział w drugiej, po igrzyskach, najważniejszej imprezie sportowej w świecie pływackim".

 

"Dziękuję za wsparcie, które mi okazywaliście w tym trudnym dla mnie czasie" - zakończył Juraszek.

 

O kłopotach 24-letniego pływaka media informowały 25 czerwca. Zbyt duże stężenie pseudoefedryny wykryto przy okazji marcowego Grand Prix Polski w Lublinie. To substancja stosowaną w lekach na zapalenie górnych dróg oddechowych (rozszerza oskrzela i ułatwia oddychanie).

 

Wówczas wydawało się, że zawodnik nie weźmie udziału w rozpoczynających się 12 lipca MŚ w koreańskim Gwangju.

 

- Szkoda w ogóle gadać. Każdy ma jakieś problemy zdrowotne. Miałem zwykły katar. Jestem na takim poziomie, że nie ma szans, żebym gdziekolwiek cokolwiek przekraczał. A tu się okazało, że o 13 procent przekroczyłem dozwoloną dawkę. Wziąłem 240 mg pseudoefedryny. To dozwolona ilość, ale później okazało się, że jej stężenie było zbyt duże – powiedział wówczas Juraszek w rozmowie z Onetem.

 

Sprinter przed zawodami Grand Prix w Lublinie, jak podawały media, był przeziębiony, miał katar. Właśnie z tego powodu skorzystał ze wspomnianej substancji.

 

- Jest mi przykro i współczuję Pawłowi. Nie chce mi się wierzyć, że mógł po doping sięgnąć celowo - powiedział 25 czerwca PAP prezes Polskiego Związku Pływackiego Paweł Słomiński o wykryciu w organizmie Pawła Juraszka zabronionej substancji.

 

- Paweł to bardzo ambitny zawodnik. Etatowy finalista wielkich imprez, a takich naprawdę nie mamy teraz wielu - komplementował pływaka Słomiński.

 

Podczas ubiegłorocznych mistrzostw Polski w Łodzi Juraszek wynikiem 21,45 poprawił własny rekord kraju na 50 m stylem dowolnym.

 

W grudniu 2018 roku, na mistrzostwach świata na krótkim basenie w chińskim Hangzhou, zajął piąte miejsce w finałowym wyścigu na tym dystansie. Cztery miesiące wcześniej w Glasgow był w swojej koronnej konkurencji ósmy w mistrzostwach Europy na basenie 50-metrowym.