W składzie reprezentacji Polski na te zawody znalazły się wszystkie najlepsze polskie zawodniczki poza Kamilą Karpiel. Jak poinformował Polski Związek Narciarski, przed rokiem doznała ona kontuzji kolana i przeszła wówczas operację. Jednak od roku zmagała się z bólem kolana. Zdecydowano się przeprowadzić ponowne kompleksowe badania, które wykazały, że konieczny jest zabieg. W środę 3 lipca przeszła operację i teraz czeka ją rehabilitacja.

 

Podczas tegorocznych mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w konkursie indywidualnym kobiet Karpiel zajęła 23. miejsce, a Rajda 34.

 

- Skaczę na razie nierówno. Pierwsze próby w zawodach bardzo zepsułam, dopiero drugie było nieco lepsze. Jednak to i tak nie są odległości, które chciałabym uzyskiwać - powiedziała PAP Rajda.

 

Na obiekcie HS-106 w sobotę skoczyła na odległość 84 i 97,5 m (179,8 pkt), zaś w niedzielę uzyskała 79,5 i 95,5 (182,3).

 

W sobotę w rywalizacji kobiet najlepsza była Słowenka Spela Rogelj (najlepsza z Polek Joanna Szwab była piąta, a Rajda dziewiąta), zaś w niedzielę ponownie wygrała Rogelj (Rajda była siódma).

 

Rywalizację mężczyzn (barw biało-czerwonych bronili mniej znani zawodnicy) w sobotę wygrał Niemiec Tim Fuchs (w pierwszej dziesiątce było dwóch Polaków: 7. Mateusz Gruszka, 9. Adam Niżnik), a w niedzielę Austriak Claudio Moerth (ponownie w pierwszej dziesiątce było dwóch skoczków z Polski: 7. Niżnik, 8. Kacper Juroszek).