Błachowicz już w pierwszej rundzie pokazał przeciwnikowi, że ma czym uderzyć. Jego wysokie kopnięcie trafiło Rockholda w głowę i gdyby nie syrena kończąca starcie, to niewykluczone, że zwycięstwo przyszłoby znacznie szybciej. Teraz to jednak bez znaczenia, gdyż w drugiej rundzie Polak po rozerwaniu klinczu trafił potężnym lewym sierpowym. Po tym ciosie były mistrz wagi średniej padł na deski, by przyjąć jeszcze dobitkę w parterze.

 

To zdecydowanie najważniejsze zwycięstwo w karierze Błachowicza oraz prawdopodobnie najważniejsza wygrana w historii polskiego MMA.

 

Co dalej z Rockholdem? Trzy porażki w ostatnich czterech starciach nie wyglądają najlepiej u zawodnika, który jeszcze kilka lat temu był ochrzczony jako "wieloletni dominator kategorii średniej". Szef największej organizacji MMA na świecie przyznał na konferencji prasowej, że Amerykanin powinien rozważyć zakończenie kariery.

 

- Złamał szczękę. To już drugi raz w jego karierze. Wcześniej był już brutalnie nokautowany. Jego kość piszczelowa jest niesprawna. Musiał poddać się przeszczepowi skóry. Miał dobrą karierę, był świetnym zawodnikiem, ale chciałbym zobaczyć, jak kończy karierę - powiedział.

 

Rockhold na pewno nie będzie narzekał na nudę, gdyż ma też inne zajęcia poza MMA.

 

- Dobrze mu idzie. Każdy mówi, że jest modelem, ale on naprawdę nim jest. On jest prawdziwym modelem u Ralpha Laurena i idzie mu bardzo dobrze - dodał.