- Mam nadzieję, że awansujemy. Jedziemy do Borysowa po wygraną, choć wiem, że łatwo nie będzie, a rywale są faworytem. W minionym sezonie zrobiliśmy niespodziankę na całą Polskę, czemu tego nie kontynuować? – wspomniał Hiszpan.

 

Podkreślił, że przewagą Białorusinów jest to, że są w trakcie sezonu ligowego. BATE po 14 kolejkach ligi białoruskiej, w której rywalizacja toczy się systemem wiosna-jesień, jest wiceliderem. - My graliśmy tylko sparingi. Ostatni wypadł dobrze (7:1 z Miedzią Legnica), ale też rywal nie postawił trudnych warunków. Na pewno BATE jest lepiej przygotowane. Ja trzy tygodnie temu leżałem jeszcze na plaży. Ale to będzie totalnie inny mecz, na pewno zostawimy serce na murawie. Czujemy fajną presję, bo chcemy grać dalej – zadeklarował pomocnik.

 

Trener Piasta Waldemar Fornalik zaznaczył, że starał się zrobić wszystko, by jak najlepiej przygotować zespół do pucharowej konfrontacji. - Czy nam się udało wypracować optymalną formę – na to odpowie środowy mecz. Nie jest łatwo osiągnąć taką dyspozycję, jak rywal będący w pełni sezonu. Sporo wiedzieliśmy o BATE, bezpośrednie obserwacje tej drużyny jeszcze nasza wiedzę zwiększyły – przyznał szkoleniowiec.

 

Gliwiczanie w trakcie przygotowań byli na zgrupowaniu w ośrodku węgierskiej federacji w Telki koło Budapesztu, rozegrali też trzy sparingi. - Czeka nas bardzo intensywny początek sezonu, mamy przed sobą minimum dziewięć spotkań granych co 3–4 dni. Chcieliśmy poświecić ten czas na pracę – tłumaczył Fornalik małą liczbę gier kontrolnych.

 

Jego zdaniem, jeśli Piast będzie w takiej formie, jaką prezentował w trakcie ostatniego sezonu, to jest w stanie awansować dalej. - Dziś na papierze na pewno faworytem jest BATE, zespół doświadczony w europejskich pucharach. Jednak rok temu nikt nie pomyślał, że Piast może być mistrzem Polski. Chciałbym, aby tu też udało się sprawić niespodziankę – nadmienił trener.

 

W sobotnim sparingu z Miedzią gola i asystę zaliczył nowy napastnik mistrza Polski Dani Aquino. - Kiedy pojawiła się oferta z Piasta, zainteresowałem się polską ligą, oglądałem skróty meczów. Jestem bardzo zadowolony z tego sparingowego występu, ale nie mogę się doczekać debiutu w oficjalnym spotkaniu. Nie wiem, czy trener da mi szanse w środę, ale jestem gotowy. Co do kwestii awansu – piłka nożna jest szalona, nigdy nie wiesz, jakim wynikiem skończy się mecz – powiedział Hiszpan.

 

Jego konkurentem o miejsce w składzie jest Piotr Parzyszek, grający w Piaście od roku. - To był rok pełen niespodzianek. Oczekiwałem, że będę grał od początku, a potrzebowałem czasu, aby się przyzwyczaić. Od zimy już wszystko szło do góry i oby tak dalej. Czuję się jeszcze lepiej niż pół roku temu. Rywalizacja w składzie jest potrzebna. Dani to rywal dla mnie, ale też superpiłkarz, na pewno nam pomoże – wskazał Parzyszek, który w sparingu z Miedzią strzelił trzy gole.

 

Jego zdaniem rozpoczęcie sezonu meczem LM nie stanowi problemu. - Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, wszyscy są głodni gry. Może dla BATE gra w lidze jest pewnym bonusem, ale z drugiej strony – oni mogą już być zmęczeni. Myślę, że nie jesteśmy drużyną słabszą niż w poprzednim sezonie, a może nawet mocniejszą – przyznał i dodał, że szanse awansu ocenia "pół na pół".

 

Gliwiczanie we wtorek rano polecą czarterem z Katowic do Mińska. Na miejscu będzie ich woził klubowy autokar. Powrót jest zaplanowany bezpośrednio po meczu, który rozpocznie się w środę o 19. W sobotę Piast podejmie Lechię Gdańsk w meczu o Superpuchar Polski.

 

Występami w eliminacjach LM Piast rozpoczyna trzeci start w europejskich rozgrywkach. W latach 2013, po czwartym miejscu w ekstraklasie, i 2016, gdy zdobył wicemistrzostwo, już po pierwszych meczach odpadł z kwalifikacji Ligi Europy. Za pierwszym razem od gliwiczan lepszy okazał się azerski Karabach Agdam (1:2 i 2:2 po dogrywce), potem musieli uznać wyższość szwedzkiego IFK Goeteborg (0:3 i 0:0).

 

Mistrzostwo Polski wywalczone przez Piasta w minionym sezonie jest największym piłkarskim sukcesem tego zespołu. Drużyna BATE Borysów to 15-krotny mistrz Białorusi i pięciokrotny uczestnik fazy grupowej Champions League. W ostatniej edycji europejskich pucharów dotarła do 1/16 finału LE, z której wyeliminował ją Arsenal.