- Kiedy przyjechałem tu pełen wiary i nadziei 15 lat temu obiecano mi jedynie edukacje. Znalazłem nowy dom, rodzinę i fanów, którzy doprowadzili mnie do tego miejsca w sporcie w, którym jestem. Jakiś czas temu próbowano pozbawić mnie dumy i godności, która jest dla mnie tak ważna, opierając argumenty na podstawie pomówień skompromitowanego byłego policjanta i oszusta zaślepionego chęcią zemsty o niejasnych korzeniach, który podstępnie wykorzystał moje zaufanie, a kiedy został podejrzany o liczne przestępstwa postanowił moim kosztem poprawić swoją sytuację. Ktoś niedawno powiedział mi, że Polska to kraj, w którym prędzej czy później kopie się pomniki. Ja jednak nie straciłem ani kropli wiary, ani kawałka nadziei w to miejsce na ziemi, bo nie tworzą go granice ludzkich obyczajów, nie tworzą go też nieliczni krytykanci. To miejsce to wy. To dla was walczyłem przez lata. To dla was zostawiałem każdego dnia na sali wszystko co miałem – całego siebie. To dla was dziś postanawiam wrócić! Ci którzy chcieli zamknąć Khalidowa mogą już odpocząć. Sam wejdę do klatki… i mogę wam obiecać jedno: mocniejszy niż kiedykolwiek, wybudzony przez odgłosy broni we własnym domu, groźniejszy niż kiedykolwiek. Oczerniony i osądzony wrócę pewniejszy niż kiedykolwiek. Bo właśnie ta sytuacja pokazała mi ostatecznie, że niechętne jednostki zalewa fala lojalnych fanów wpierających mnie przez lata a za kilkoma pojedynczymi gwizdami stoją setki tysięcy tych, którzy wołali i wołają na trybunach moje imię. To wasze głosy niosły mnie ostatnie 15 lat. To dla was powrócę tam gdzie moje miejsce – do klatki… klatki MMA - napisał na Facebooku Khalidov.

 

Khalidov od 2007 roku walczy dla KSW, a w latach 2009-2011 był mistrzem kategorii półciężkiej. Z kolei w latach 2015-2018 był mistrzem kategorii średniej KSW. Po wielu latach pełnych sukcesów ostatecznie po drugiej porażce z Tomaszem Narkunem (16-3, 3 KO, 12 Sub) zdecydował się na zakończenie kariery sportowej. Teraz, czyli po niewiele ponad pół roku ogłosił powrót do klatki MMA.

 

W marcu w rozmowie z Polsatsport.pl mówił, że cały czas ciężko trenuje i nie może żyć bez MMA. - W dalszym ciągu trenuję codziennie, bo nie mogę bez tego żyć. Jeśli chodzi o mój stan fizyczny i psychiczny, to nawet dziś mógłbym stoczyć walkę - stwierdził wówczas Khalidov.