Jóźwik wraca do rywalizacji po ponadrocznej przerwie spowodowanej poważną kontuzją biodra. W tym czasie wiele zmieniło się w jej życiu. Ma nowego trenera, inny klub i sposób przygotowania. Ten sezon ma być dla niej przygotowaniem do przyszłorocznych igrzysk, ale zawodniczka AZS AWF Katowice czuje się na tyle dobrze, że marzy o minimum na mistrzostwa świata w Dausze.

 

We wtorek wyraźnie brakowało jej siły na końcowych metrach. Wcześniej właśnie to był jej atut. Jeszcze na 100 m do mety biegła w czołowej trójce, ale później rywalki ją wyprzedziły.

 

W Lucernie w rzucie oszczepem startowała także Maria Andrejczyk, która jest w bardzo podobnej sytuacji do Jóźwik. Również wraca do rywalizacji po poważnym urazie – operacji barku. We wtorek zajęła ósmą lokatę wynikiem 54,76.

 

Wygrała Australijka Kelsey-Lee Barber – 67,70. To drugi najlepszy tegoroczny wynik na świecie.