Na największą gwiazdę polskiej reprezentacji w tym sezonie wyrasta Lisek. Wicemistrz świata zaskoczył świat na ostatnim mityngu Diamentowej Ligi w Lozannie, gdzie pokonał poprzeczkę zawieszoną na 6,01. To absolutny rekord Polski i najlepszy tegoroczny wynik na świecie.

 

- Formę już od pewnego czasu mam bardzo wysoką i czekałem na taki dzień – przyznał później. Ten konkurs w Szwajcarii wiele go kosztował – zwłaszcza emocjonalnie, dlatego trudno przypuszczać, żeby powtórzył wyczyn w Monako, choć nie jest to wykluczone.

 

Po raz kolejny rywalizować będzie ze światową czołówką. Na liście startowej jest też drugi z Polaków – halowy mistrz Europy Paweł Wojciechowski, który także jest w stanie – jak sam ciągle powtarza – skoczyć 6 metrów. Ponadto wystąpić mają 19-letni mistrz Europy Szwed Armand Duplantis, mistrz olimpijski Brazylijczyk Thiago Braz, mistrz świata Amerykanin Sam Kendricks i rekordzista globu Francuz Renaud Lavillenie.

 

A z trybun zazwyczaj ogląda konkurs mieszkający w Monako były tyczkarz Siergiej Bubka.

 

To jednak nie jedyna konkurencja, na którą polscy kibice powinni zwrócić uwagę. Ciekawie powinno być także w biegu na 800 m, gdzie wicemistrz świata Adam Kszczot spróbuje zmierzyć się z szybszymi na razie w tym sezonie rywalami. Lekkoatleta RKS Łódź przeszedł niedawno mocne przeziębienie, ale już powoli wraca do siebie i zapowiada walkę.

 

Na swoim koronnym dystansie 1500 m pobiegnie Marcin Lewandowski. Zawodnik bydgoskiego Zawiszy jest w tym sezonie w znakomitej dyspozycji. Poprawił rekord Polski na milę, a teraz był w St. Moritz, gdzie jeszcze mocno trenował na wysokości. W Monako będzie miał okazję się zmierzyć ze światową czołówką.

 

Po raz pierwszy w karierze w Diamentowej Lidze wystąpi Kołeczek. To wynik jej bardzo dobrych wyników na dystansie 100 m ppł. Polka w takiej stawce jeszcze w tym sezonie nie startowała, a takie doświadczenie może okazać się bardzo ważne w kontekście jesiennych mistrzostw świata w Dausze.

 

O minimum na igrzyska olimpijskie w skoku wzwyż (1,96) chce powalczyć Kamila Lićwinko. Po urlopie macierzyńskim ze startu na start poprawia swoje rezultaty. Wypełniła już minimum PZLA na MŚ i teraz liczy jeszcze na wskaźnik olimpijski. Biorąc pod uwagę, że 1,94 m nie sprawia jej już większej trudności, realne jest, że „dołoży” do tego jeszcze dwa centymetry.

 

Bezkonkurencyjna wydaje się być startująca pod neutralną flagą Rosjanka Maria Lasickiene, która regularnie skacze po dwa metry.

 

Ze światową czołówką będzie miał okazję zmierzyć się także Marcin Krukowski. Oszczepnik z Warszawy ustabilizował się na pułapie ok. 85 metrów, ale poziom w tej konkurencji jest bardzo wysoki. Konkurs oszczepników o godz. 19.30 rozpocznie cały mityng.

 

To będą dziewiąte zawody Diamentowej Ligi w tym sezonie. Kolejne odbędą się w dniach 20-21 lipca w Londynie.

 

Transmisja mityngu w Monako w piątek o godzinie 20:00 w Polsacie Sport.