Po zakończeniu fazy interkontynentalnej Ligi Narodów "Canarinhos" zajęli w tabeli pierwsze miejsce. Wygrali aż czternaście spotkań, a porażki doznali tylko raz, ulegając po tie-breaku Serbii. Polacy awans do Final Six zapewnili sobie dopiero podczas ostatniego turnieju, rozgrywanego w Lipsku. Trener Heynen mocno "mieszał" w składzie, praktycznie na każde zawody wystawiał inną drużynę. Najlepsi siatkarze odpoczywali, bo w szczytowej formie mają być w sierpniu i wrześniu. 

 

Polacy grali z Brazylią już podczas pierwszego w tym sezonie LN turnieju, który odbył się w Katowicach. 2 czerwca goście wygrali 3:1, a w ich drużynie wystąpił już pochodzący z Kuby Yoandy Leal, który dzień wcześniej - po odbyciu karencji za zmianę federacji narodowej - zaliczył debiut w reprezentacji Brazylii. Jeden z najlepszych na świecie przyjmujących przyleciał również do Chicago. W USA zagra też rozgrywający Bruno Rezende, który podczas turniejów fazy zasadniczej nie pojawiał się na boisku. To dowód na to, że trener Renan Dal Zotto planuje zaprezentować reprezentację w pełnej krasie i zdobyć trofeum.  

 

Z kolei selekcjoner mistrzów świata wielokrotnie podkreślał, że dla niego priorytetem w tym sezonie jest sierpniowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Fazę interkontynentalną Ligi Narodów, tak jak przed rokiem, wykorzystał do sprawdzenia dużej grupy zawodników, mocno rotował składem nie tylko w poszczególnych turniejach, ale i meczach. O ile jednak w poprzednim sezonie na Final Six zabrał już podstawowych siatkarzy, to tym razem w zdecydowanej większości zostali oni trenować w Zakopanem, a w Chicago zaprezentują się głównie młodzi gracze.

 

Jedynym polskim siatkarzem, który był w reprezentacji, gdy ta we wrześniu obroniła tytuł mistrza świata, jest niespełna 22-letni Bartosz Kwolek, najlepszy przyjmujący zasadniczej fazy LN. Heynen sięgnął też po doświadczonego Karola Kłosa, który wrócił do kadry po dwuletniej przerwie i znów jest w bardzo dobrej dyspozycji. Innym "ogranym" siatkarzem jest ściągnięty z wakacji Andrzej Wrona. Ten od kilku sezonów nie miał miejsca w reprezentacji, a choć znalazł się w szerokim składzie na tegoroczne rozgrywki LN, to nie zagrał w żadnym meczu fazy interkontynentalnej. Być może dostanie szansę w Final Six.

 

Transmisja meczu Polska - Brazylia w Polsacie Sport w środę od godziny 23:15. Przedmeczowe studio od godziny 22:00.

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELE LIGI NARODÓW