Aleksandra Szutenberg: Jesteś trzecim złotym medalistą na Uniwersjadzie. Jak się z tym czujesz?

 

Michał Rozmys: Czuję się bardzo dobrze, jestem zadowolony. To mój pierwszy medal na tak ważnej imprezie, dlatego jest super.

 

Jaka była taktyka? Schować się z tyłu i na końcu wystrzelić?

 

Taktyka była taka, żeby kontrolować całą stawkę i rozgrywać bieg pod siebie tak, aby w każdym momencie móc ewentualnie zareagować i zaatakować, nie być biernym w tym biegu i pokazać się z jak najlepszej strony.

 

Czy ten złoty medal to był twój cel, który postawiłeś sobie przed wyjazdem?

 

Jak najbardziej. Widziałem, że to jest w moim zasięgu. Ten jeden dzień przerwy pozwolił mi się dobrze zregenerować. Dlatego nie wybrałem biegu na 800 metrów, bo trwały trzy dni z rzędu i na pewno bardziej zmęczyłoby mnie to. Sezon i tak jest wymagający i długi.