Włodarczyk już w czerwcu skarżyła się na ból pleców. To właśnie dlatego w ostatniej chwili musiała zrezygnować ze startu 20 czerwca w mityngu w Ostrawie. W międzyczasie pojawiły się problemy z kolanem...

 

Według informacji "Przeglądu Sportowego", trener Krzysztof Kaliszewski poinformował PZLA, że jego podopieczna rezygnuje ze szkolenia centralnego. Co za tym idzie, zabraknie jej na mistrzostwach świata. Włodarczyk będzie musiała przejść artroskopię kolana. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie zobaczymy jej już podczas żadnego mityngu.

 

33-latka skupi się teraz na dojściu do zdrowia i przygotowaniach do igrzysk olimpijskich w Tokio w 2020 roku.

 

- Paradoksalnie uważam, że na rok przed igrzyskami taka decyzja może przynieść Włodarczyk korzyści. Ma dużo czasu na powrót do zdrowia, a przerwa od wysiłku może okazać się dla niej błogosławieństwem. Wyleczy to, co boli, a przy okazji zregeneruje wszystkie inne części ciała, które tak intensywnie eksploatowała, i wróci silniejsza na igrzyska - powiedział szef szkolenia PZLA Krzysztof Kęcki cytowany przez "Przegląd Sportowy".

 

Włodarczyk  to czterokrotna mistrzyni świata w rzucie młotem. W swoim dorobku ma także między innymi dwa złota igrzysk olimpijskich i cztery złota mistrzostw Europy.