LaLiga: Mecze w poniedziałek kolejną odsłoną wojny z federacją

Piłka nożna
LaLiga: Mecze w poniedziałek kolejną odsłoną wojny z federacją
fot. PAP

Po tym jak liga hiszpańska ogłosiła, że mecze sezonu 2019/20 znów będą rozgrywane od piątku do poniedziałku, prezes federacji Luis Rubiales oświadczył na Twitterze, że nie zgodzi się na to. To kolejna odsłona wojny między piłkarskimi instancjami w tym kraju.

Rubiales obiecał w marcu koniec poniedziałkowych spotkań w LaLiga, które bulwersowały piłkarzy i kibiców bojkotujących takie spotkania (co odbijało sie na frekwencji), a także federację (RFEF). "RFEF nie autoryzuje takiej LaLiga. Utrzymujemy nasze zdanie: NIE BĘDZIE PIŁKI W PONIEDZIAŁEK" - zapewnił ostatnio.

 

 

Harmonogram pierwszych trzech dni sezonu 2019/20 ujawniony przez prezesa federacji przewiduje w piątek 16 sierpnia dwa spotkania i jedno w poniedziałek 19 oraz w następnej kolejce jeden mecz w poniedziałek 26 sierpnia. Prezes LaLiga Javier Tebas oskarżył go o ujawnienie kalendarza i porównał to do podłożenia dynamitu przed spotkaniem z klubami, które ma się odbyć 17 lipca.

 

Obydwaj panowie nie zgadzają się niemalże w każdej sprawie.

 

Mecze w poniedziałek to atrakcja dla stacji telewizyjnych, ale kibice i piłkarze, szczególnie mniej znaczących klubów, których spotkania w minionym sezonie były właśnie "upychane" w te dni, są zdecydowanie przeciw.

 

Poniedziałkowe mecze wywołały również protesty w Niemczech, po tym jak zostały wprowadzone w zeszłym sezonie. Pod ich presją federacja niemiecka obiecała przerwać eksperyment, ale nadal ważna do 2021 r. pozostaje umowa dotycząca praw telewizyjnych i transmisji spotkań właśnie w poniedziałek.

KN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze