Boniek: Ten mecz przyda się Piastowi

Piłka nożna

Zbigniew Boniek był zadowolony z poziomu meczu o Superpuchar Polski. Uważa, że Lechia wygrała zasłużenie, ale Piast nie zagrał dużo gorzej. Prezes PZPN twierdzi, że mistrzom Polski przyda się to spotkanie w kontekście walki o Ligę Mistrzów. Boniek jest przekonany, że Piast poradzi sobie z BATE Borysów. Ma wręcz pretensje, że media za bardzo gloryfikowały mistrza Białorusi. Dlaczego?

Tomasz Włodarczyk: Panie Prezesie podobał się Panu ten mecz?

 

Zbigniew Boniek: Mecz szybki, wyrównany. Lechia mogła grać mądrą, dojrzałą piłkę bo w najważniejszych momentach strzelała bramki. Szybko zdobyła pierwszego gola, drugiego Piast stracił chyba trochę na własne życzenie. Niepotrzebne podanie w poprzek boiska zawodnika mistrza Polski, przechwycił to Haraslin, strzelił. Potem Piast musiał odrabiać straty. Jak na początek sezonu mecz był naprawdę bardzo dobry. Był potrzebny zarówno Lechii, jak i Piastowi. Mistrzom Polski takie przetarcie przed rewanżem w eliminacjach Ligi Mistrzów się przyda. Na tym etapie sezonu zawodnicy powinni grać co trzy, cztery dni żeby złapać rytm. Lechia na pewno zasłużyła na zwycięstwo, bo strzeliła trzy bramki. Piast nie zagrał źle, ale nie układało się mu się to spotkanie.

 

Kluczowy dla losów meczu był rewanż, jaki czeka Piasta w Lidze Mistrzów i sześć zmian w jedenastce?

 

To na pewno nie miało żadnego wpływu. Piłkarz na tym etapie sezonu może grać co trzy dni. Jak ktoś myśli inaczej, to albo jest niedojrzały, albo się nie zna na piłce. Problemem Piasta nie jest zresztą pokonanie BATE Borysów. To była dobra drużyna, ale trzy, cztery lata temu, gdy grała większą liczbą Brazylijczyków. Dziś to ekipa złożona niemal w całości z piłkarzy białoruskich. Nasi nie są absolutnie gorsi. Wystawiliśmy pomnik BATE przed tym pierwszym meczem – moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie. Piast ma absolutnie wszystko, by Borysów pokonać i myśleć o kolejnych rundach. Gloryfikowanie przeciwnika, który gra od pierwszej rundy kwalifikacji do Champions League jest zupełnie niepotrzebne. Bo dobre drużyny nie grają w pierwszej rundzie, grają takie, które chcą się wspiąć. Życzę Piastowi, by ich celem nie było przejść pierwszą rundę, ale kolejne – trzecią, czwartą i dojść do fazy grupowej.

 

Ma Pan pomysł jak może wyglądać rewanż w sytuacji, gdy Piast ma awans na wyciągnięcie ręki?

Piast jest dobrze przygotowany. Dobrze ze sobą grają, nieźle biegają. Jestem przekonany, że mistrz Polski sobie poradzi mimo niepowodzenia w meczu z Lechią.

 

Lechia była niezwykle konkretna w tym meczu, bardzo efektywna, podobnie, jak w poprzednim sezonie…

 

Lechia po zdobyciu Pucharu Polski nie zrobiła zbyt wielu zmian, nawet się trochę wzmocniła. Na pewno w nowym sezonie będzie drużyną groźną dla wszystkich.

Tomasz Włodarczyk, B, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze