20-letni bramkarz ma za sobą niezły tygodnie. Pokazał się z bardzo dobrej strony na mistrzostwach Europy do lat 21, a wcześniej zbierał świetne noty w duńskim Aarhus. To właśnie tam spędził ostatnie pół roku. Rozegrał 16 meczów i zachował 6 czystych kont. Przenosiny do innego klubu były niemal oczywiste, gdyż Polak nie miał większych szans na wygranie rywalizacji z Alissonem Beckerem oraz Simonem Mignoletem. W grę wchodziło wypożyczenie do drużyny z Anglii lub Niemiec, choć sam zainteresowany preferował pozostanie na Wyspach Brytyjskich.

 

Najbardziej zdeterminowane było Huddersfield Town. W poniedziałkowy wieczór otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie.

- Ma doświadczenie z pierwszej drużyny i mogę wam powiedzieć, że jest niesamowicie pewny siebie. Chciałbym podziękować Juergenowi Kloppowi oraz Liverpoolowi za to, że pozwolili Kamilowi zrobić kolejny krok w jego rozwoju właśnie z nami - powiedział trener Huddersfield Jan Siewert.

 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 

Good to see you @htafc 💙 Let’s make this season special🙌🏻

Post udostępniony przez @ kamil_grabara1Lip 15, 2019 o 11:46 PDT

 

"Terriery" liczyły na sprowadzenie bramkarza, gdyż z klubem rozstał się dotychczasowy nr "1" Jonas Loessl, który przeniósł się na zasadzie wolnego transferu do Evertonu. Grabara będzie więc rywalizował z 31-letnim Benem Hamerem oraz 23-letnim Joelem Colemanem.

 

Huddersfield zajęło w zeszłym sezonie 20. miejsce w Premier League, więc najbliższy rok spędzi w Championship.