W decydującym spotkaniu podopieczni Woickiego przegrali z gospodarzami turnieju Włochami (2:3). Jak przyznał trener, jego siatkarze celowali w złoty medal.

 

- Drużyna na ten turniej jechała z jasnym celem. Chłopaki założyli sobie wygraną. Całe przygotowania i już turniej szli jak burza, byli bardzo zdeterminowani. Wynik sportowy ich rozczarował - ocenił selekcjoner.

 

Zdaniem byłego zawodnika PGE Skry Bełchatów, w finale polscy siatkarze trochę męczyli się z własną grą.

 

- Nie potrafiliśmy poradzić sobie z najbardziej doświadczonymi zawodnikami reprezentacji Włoch. Sami natomiast trochę męczyliśmy się ze swoją grą. Aczkolwiek i tak mieliśmy mecz "po swojej stronie", był do wygrania. Z gospodarzami zawsze gra się ciężej, ale to nie jest usprawiedliwienie - dodał.

 

Mimo porażki w finale, 36-latek jest dumny z występu polskich siatkarzy podczas turnieju rozgrywanego w Neapolu.

 

- Całe przygotowanie i profesjonalne podejście zawodników napawa dumą. To nie są frazesy, tylko naprawdę chciałbym podkreślić ich profesjonalizm od pierwszego dnia współpracy. To właśnie była grupa, która wiedziała po co tam jest. Nie trzeba było stosować jakiejś szczególnej motywacji, całość kręciła się wokół wskazówek taktycznych  - docenił swoich podopiecznych Woicki.

 

36-latek nie ma wątpliwości co do tego, czy kilku z uczestników tegorocznej Uniwersjady zagra w przyszłości w pierwszej reprezentacji Polski.

 

- Czy niektórzy z nich wypłyną? Na pewno zagrają w reprezentacji Polski w przyszłości. Czy w bliższej, czy w dalszej, ale będą grali - stwierdził. 

 

Z końcowego rezultatu podczas Uniwersjady nie jest do końca zadowolony atakujący reprezentacji Bartosz Filipiak.

 

- Na pewno wynik nas rozczarowuje. Mieliśmy inne oczekiwania. Są też jednak plusy. Każdy z nas złapał doświadczenie na arenie międzynarodowej. Dla mnie to był jeden z pierwszy występów w reprezentacji. To całkiem inne granie i inne emocje, niż w klubie - stwierdził.

 

Zawodnik Trefla Gdańsk uważa, że w przyszłości być może on i koledzy ocenią końcowy wynik inaczej, niż obecnie. 

 

- Myślę, że za tydzień czy dwa spojrzymy na to inaczej, niż obecnie. Jesteśmy świeżo po przylocie, emocje jeszcze nie opadły - dodał.

 

Filipiak przyznał też, że najtrudniejszym spotkaniem podczas turnieju było półfinałowe starcie z reprezentacją Rosji.

 

- Półfinał z Rosją był naprawdę "twardy". Trzeba cieszyć się ze srebrnego medalu właśnie dlatego, że półfinałowe spotkanie było wyrównane i emocjonujące. Równie dobrze mogliśmy przegrać 2:3 i nie zagrać w finale. Rosja była naprawdę ciężkim przeciwnikiem - powiedział.