Polacy na finały tegorocznej Ligi Narodów pojechali w bardzo odmłodzonym składzie. Selekcjoner Vital Heynen postanowił zabrać do Chicago zawodników z małym doświadczeniem. Młodzież poradziła sobie bardzo dobrze. W grupie Biało-Czerwoni pokonali Brazylię oraz Iran.

- Emocje opadły. Mieliśmy trochę czasu, żeby dojść trochę do siebie po tym sukcesie. Zwłaszcza dla młodszych graczy to było fajne przeżycie. Na razie trzeba jechać do Zakopanego i trochę potrenować. Czekamy na decyzję trenera odnośnie kadry - powiedział Kwolek.

W półfinale niestety nie udało się ograć Rosjan. "Sborna" w finale pokonała Stany Zjednoczone i wygrała całą Ligę Narodów. Polacy po raz kolejny weszli na wyżyny swoich możliwości w meczu o brąz. W nim uporali się po raz drugi podczas tego turnieju z Brazylią

- Z Rosją ciężko było grać ze względu na zmęczenie. Trochę odcięło nam prąd. Szkoda, bo mieliśmy dużą szansę, by znaleźć się w finale. Taki jest sport. Cieszę się, że spięliśmy się i ostatnie pokłady energii wyciągnęliśmy w meczu o trzecie miejsce - dodał.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.