19-latek przez długi czas był łączony z katalońskim klubem, do którego miał trafić z Frenkiem de Jongiem. Ostatecznie plotki się nie potwierdziły, a najpoważniejszym kandydatem do zakontraktowania de Ligta został Juventus. Pomógł w tym m.in. Cristiano Ronaldo, który po finale Ligi Narodów między Portugalią a Holandią zachęcił młodego piłkarza do podpisania kontraktu ze "Starą Damą".

 

De Ligt przyznał, że już wcześniej myślał o Juventusie, ale takie słowa ze ust CR7 wydały mu się bardzo miłe. Po wielu tygodniach spekulacji mistrzowie Włoch potwierdzili hitowy transfer. Ajax otrzymał za swojego wychowanka 75 milionów euro, a po spełnieniu określonych bonusów może zarobić kolejne 10 milionów euro.

 

Na 19-latka spadła spora krytyka, a wielu fanów wytyka mu kierowanie się pieniędzmi, a nie piłkarskimi wartościami. Takie słowa są kierowane głównie ze strony fanów Barcelony.

 

- Jestem zdziwiony krytyką. Każdy myślał, że muszę iść do Barcelony, ale na końcu to ja decyduję. Myślałem o szansie na rozwój, a Juventus bardzo chciał mnie mieć. Cieszę się, że tu jestem. Mogę stać się tutaj bardziej kompletnym graczem - powiedział w rozmowie z "FoxSports".

 

Oberwało się również agentowi zawodnika Mino Raioli.

 

- Nie obchodzi mnie, co myślą o nim inni. Jest najlepszy na świecie, więc chciałem go mieć obok siebie. Śmieję się, kiedy widzę, że niektórzy myślą, że decydują za mnie - dodał.

 

De Ligt ma inkasować ponad 7,5 miliona euro rocznie. Z kolei w 2020 roku w jego umowie pojawi się klauzula odstępnego. Jeśli ktoś będzie chciał go wykupić, będzie musiał wyłożyć na stół 150 milionów euro. Wraz z każdym kolejnym sezonem suma będzie rosła.