Rozstawione z numerem drugim biało-czerwone walczą w składzie, który niespełna miesiąc temu triumfował w mistrzostwach Europy: Ewa Trzebińska (AZS AWF Katowice), Renata Knapik-Miazga, Aleksandra Zamachowska (obie AZS AWF Kraków) i Magdalena Piekarska (AZS AWF Warszawa), która nie wystąpiła indywidualnie.

 

Pojedynek z Ukrainkami, które w 1/8 finału pokonały drugą w ME Francję 45:44, od początku nie układał się po myśli Polek. Po trzech rundach przegrywały już 2:8 i tych strat już nie udało im się odrobić. Sposobu na rywalki szczególnie nie mogła znaleźć Piekarska, która w całym meczu miała bilans minus osiem trafień.

 

Z Estonkami zawodniczki trenera Bartłomieja Języka na tym samym etapie zmagań spotkały się też przed rokiem w Wuxi i wówczas przegrały, by ostatecznie zająć siódmą lokatę. Teraz każdy wynik lepszy będzie oznaczał poprawę dorobku punktowego w rankingu, na podstawie którego dzielone będą miejsca w turnieju olimpijskim w Tokio.

 

Dotychczas Polki miały sto procent punktów, gdyż wygrały mistrzostwa kontynentu oraz jedyne zawody Pucharu Świata, które rozegrano po rozpoczęciu kwalifikacji do przyszłorocznych igrzysk.

 

Sporą stratę odnotują prowadzące dotychczas w światowym rankingu Amerykanki, które broniły trofeum, ale w ćwierćfinale uległy Włoszkom 22:25. Pary półfinałowe to Italia - Chiny i Rosja - Ukraina. W niedzielę rywalizację drużynową rozpoczną też szpadziści i florecistki.