Ewa Trzebińska (AZS AWF Katowice), Renata Knapik-Miazga, Aleksandra Zamachowska (obie AZS AWF Kraków) i Magdalena Piekarska (AZS AWF Warszawa) w sobotę pewnie awansowały do czołowej ósemki, ale w decydującym etapie zmagań nie wygrały żadnego meczu.

 

Zaczęło się od porażki z Ukrainkami 38:45 w ćwierćfinale, później na początek rywalizacji o miejsca 5-8 przegrały z 35:45 Estonkami, które zwykle im "nie leżą", a w pojedynku o siódmą lokatę uległy Koreankom 27:45.

 

Ósme miejsce skomplikowało sytuację biało-czerwonych w olimpijskim rankingu, na podstawie którego drużyny zakwalifikują się do występu w igrzyskach w Tokio. Przed MŚ, najwyżej, bo podwójnie punktowaną imprezę, miały w nim sto procent punktów po triumfie w jednych zawodach PŚ i mistrzostwach Europy. Sporo zyskają w nim Rosjanki i Chinki, które w stolicy Węgier awansowały do finału.

 

Jeszcze więcej niż Polki stracą dotychczasowe liderki światowego rankingu Amerykanki, które broniły tytułu sprzed roku z Wuxi, a uplasowały się na piątej pozycji.