Iwanow: W Pogoni za rozumem. Jak to się robi w Szczecinie?

Piłka nożna
Iwanow: W Pogoni za rozumem. Jak to się robi w Szczecinie?
fot. PAP

Wiadomo, że jeśli swój pierwszy mecz sezonu przegrywa - i to u siebie - Legia to właśnie jej po pierwszej kolejce będzie się pisać najwięcej. Pochwały powędrują do beniaminka z Łodzi, analizować się będzie także Lechię Gdańsk czy Piasta Gliwice, które w czwartek zaprezentują się w europejskich pucharach. Ja jednak pochylę się nad Pogonią Szczecin, bo jej wygrana w Warszawie to nie tylko efekt tego, że Aleksandar Vuković już na początku rozgrywek zaczął… rotować składem.

Oczywiście, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale piłkarzom Pogoni przyglądam się już od dłuższego czasu i ten projekt od dłuższego czasu bardzo mi się podoba. Trener Kosta Runjaić nie przypadkowo miał propozycję m.in ze spadkowicza z Bundesligi Norymbergi. W Niemczech nie zatrudnia się trenerów z przypadku. Jego osobie na pewno przyjrzano się z dokładnością i posiadano właściwą wiedzę na temat jego warsztatu i umiejętności skonstruowania drużyny, która może grać o coś więcej niż tradycyjnie powtarzane przez naszych trenerów, że „w sezonie zasadniczym liczy się pierwsza ósemka”.

 

Po meczu na Łazienkowskiej rozmawiałem z wieloma ludźmi związanymi z klubem spod znaku Gryfa. I każdy, bez pytania o Runjaica, sam stwierdzał: mamy świetnego trenera. Nie tylko pod kątem zawodowym ale i ludzkim. Ale zwróciłbym też uwagę także na to, kto wspiera Niemca. Dietmar Brehmer, ex-piłkarz m.in. Polonii Bytom, w roli asystenta mający także szlif uzyskany przez pracę u boku Michała Probierza. „Didi” ma UEFA Pro, mógł spokojnie zacząć pracę w roli „jedynki” w pierwszej lub drugiej lidze. Nie chciał. Wolał terminować u Runjaica, bo wie jak dużo może na tym zyskać. Robert Kolendowicz, który jako piłkarz ma mnóstwo spotkań w lidze i zna dobrze szczeciński teren, bo tu kończyła się jego ekstraklasowa przygoda. Zajmujący się analizą a także skautingiem Sławomir Rafałowicz, przez wiele lat prawa ręka Marcina Kaczmarka, z którym zaliczył kilka awansów.

 

Ponadto Andrzej Krzyształowicz, trener bramkarzy pracujący w przeszłości m.in. z Maciejem Skorżą w Lechu Poznań, kiedy ten po raz ostatni jak dotychczas dał klubowi mistrzowski tytuł w 2015 roku. I przede wszystkim czuwający nad całością szef pionu sportowego srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich z Barcelony Dariusz Adamczuk, który poznał z bliska realia zachodniego futbolu występując w Szkocji czy we Włoszech. Jego „oczkiem w głowie” jest Akademia, z której za kilka lat Pogoń ma czerpać. Zwróćmy uwagę jak mocną kadrę „kierowniczą” ma ta drużyna. I porównajmy ją z innymi w naszych klubach.

 

Zespół nie doznał jakiejś wielkiej rewolucji. Za to bardzo rozsądnie wzmocniono te miejsca, które wymagały poprawy. Mający ciekawe CV bramkarz Dante Stipica ma za sobą występy w CSKA Sofia oraz Hajduku Split i w niedzielę już zespół w kilku momentach uratował. Odeszli Sebastian Walukiewicz i Jarosław Fojut, kontuzjowany jest Mariusz Malec, pozyskano więc dwóch solidnych stoperów, Benedikta Zecha i Konstantina Triantafylloppoullosa. I obu na Łazienkowskiej Runjaic dał zadebiutować.

 

Linia pomocy z Kamilem Drygasem, Tomasem Podstawskim i Zvonimirem Kożuljem jest jedną z najbardziej imponujących w lidze, więc wielkich korekt nie wymagała. Patrząc na jej grę nie tylko w pierwszym meczu sezonu, ale i przez cały poprzedni widać, że zespół chce grać w piłkę, ma pomysł na budowanie akcji ofensywnych, prezentuje szeroki wachlarz możliwości, i mimo, że stadion w Szczecinie jest w przebudowie na Twardowskiego warto będzie przychodzić, bo ten zespół dobrze się ogląda.

 

Napastnik Adam Buksa nie przypadkowo znalazł się w ubiegłym sezonie nie tylko w kadrze U-21, ale również i u Jerzego Brzęczka. Pytanie tylko, jak długo Pogoń zdoła go u siebie zatrzymać.

 

Kiedyś mówiło się: „pokaż mi ławkę rezerwowych, a powiem ci jaką masz drużynę”. W przypadku Pogoni dołożyłbym do tego jeszcze jedną frazę. Pokaż mi, kto siedzi na niej poza zawodnikami. I kto tym wszystkim zarządza z „górnych krzesełek”. Pogoń skonstruowana jest z rozumem. Piłka to przecież bardzo prosta gra. Niech rządzą nią ci, którzy się na tym znają. Wtedy mniej będzie porażek, wstydu i rozczarowań.

 

WYNIKI I TABELA PKO EKSTRAKLASY

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze