Towarzyska porażka Liverpoolu. Brutal z Sevilli wyrzucony z boiska (WIDEO)

Piłka nożna

Piłkarzom Liverpoolu nie wiedzie się podczas zgrupowania w Stanach Zjednoczonych. Po porażce 2:3 z Borussią Dortmund, w drugim meczu towarzyskim przegrali z Sevillą 1-2. Na słynnym stadionie Fenway Park w Bostonie kibice zobaczyli też ciemną stronę futbolu. Po brutalnym faulu Jorisa Gnagnona piłkarz "The Reds" Yasser Larouci opuścił boisko na noszach. Gracz Sevilli został ukarany czerwoną kartką.

Niespełna kwadrans przed zakończeniem sparingu w Bostonie, Gnagnon mógł zakończyć... karierę młodego piłkarza Liverpoolu. Gdy   rozpędzony Larouci mijał Francuza, ten stracił zainteresowanie piłką, ale postanowił zatrzymać rywala. Z premedytacją kopnął go w nogę, a pochodzący z Algierii rodak winowajcy padł na murawę i mocno uderzył w nią głową. Podczas konferencji prasowej ważniejsza od oceny gry zespołów była właśnie ta sytuacja. Trener Jurgen Klopp uspokoił dziennikarzy twierdząc, że 18-latek miał sporo szczęścia, bo uniknął  poważnej kontuzji.

 

- Musimy chwilę poczekać na ostateczną ocenę stanu jego zdrowia, nie mam jeszcze stuprocentowej pewności, wydaje się jednak, że Larouci miał szczęście. Z lekarzami rozmawiałem bardzo krótko- powiedział niemiecki szkoleniowiec Liverpoolu.

 

Gnagnon za to brutalne zagranie dostał czerwoną kartkę, ale grająca w osłabieniu Sevilla i tak zdołała zdobyć zwycięska bramkę. W 90. minucie gry dokonał tego Alejandro Pozo.

 

Trzeba przyznać, że hiszpańska ekipa zasłużyła na to zwycięstwo, bo była zdecydowanie lepsza. W pierwszej połowie dwoił się i troił Luuk de Jong, który bardzo łatwo wychodził na dogodne pozycje. Holender ściągnięty do Sevilli z PSV Eindhoven miał jednak problemy z wykorzystywaniem świetnych sytuacji. 

 

W 37. minucie meczu króla strzelców Eredivisie wyręczył Nolito. Hiszpan strzelał bez przyjmowania piłki, którą dostał na 13., metrze. Uderzy łbardzo mocno i trafił w okienko bramki Liverpoolu, dając swojej drużynie prowadzenie. 

 

Tuż przed przerwą, w 44. minucie wyrównał Divock Origi. Belg wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym, w wyniku którego, piłka trafiła pod jego nogi i potwierdził, że zachował doskonałą formę, którą błyszczał pod koniec poprzedniego sezonu. Origi wykorzystuje fakt, że Mohamed Salah, Sadio Mane oraz Roberto Firmino odpoczywają po turniejach o Puchar Narodów Afryki oraz Copa America i udanie przekonuje do siebie trenera Kloppa.

 

Na zgrupowaniu w USA z zespołem Liverpoolu jest Jakub Ojrzyński, młodego polskiego bramkarza nie było jednak w kadrze na sparing z Sevillą.

 

Liverpool FC - Sevilla FC 1-2 (1-1)


Bramki: Nolito (37.) - Origi (44.), Pozo (90.)

 

Liverpool: Lonergan (46. Mignolet) - Alexander-Arnold (46. Gomez), Phillips, van Dijk (46. Lovren), Robertson (46. Lewis) - Henderson (46. Milner), Wijnaldum (46. Fabinho), Oxlade-Chamberlain - Wilson, Origi (46. Larouci) (80. Duncan), Woodburn (46. Hoever).

 

Sevilla: Rico (46. Vaclík) - Navas (46. Corchia), Carrico (46. Kjaer) (74. Wöber), Carlos, Reguilón (46. Escudero) - Banega, Fernando (46. Torres), Jordán (60. Ben Yedder) - Ocampos (60. Gnagnon), de Jong (46. Dabbur) (82. Pozo), Nolito (46. Munir).

 

W załączonych materiałach wideo skrót meczu oraz faul Gnagnona. Zdjęcia ELEVEN SPORTS.

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze