"Nielegalny" transfer gwiazdora? Atletico Madryt pozwało Barcelonę

Piłka nożna
"Nielegalny" transfer gwiazdora? Atletico Madryt pozwało Barcelonę
fot. PAP

12 lipca po wielu miesiącach transferowej sagi Antoine Griezmann został oficjalnie piłkarzem FC Barcelona. Dwa dni później "Blaugrana" przedstawiła światu swój nowy nabytek. Sprawa przenosin z Atletico do stolicy Katalonii jednak nadal jest gorąca. Jak się okazuje LaLiga ma prawo zablokować ten transfer - przyznał prezes hiszpańskiej ligi rozgrywkowej Javier Tebas.

Wydawało się, że temat mistrza świata 2018 w Madrycie jest już zamknięty. Nic z tych rzeczy! Jak się okazuje, "Rojiblancos" nie są do końca zadowoleni ze sposobu przeprowadzenia transakcji. Według nich "Barca" dogadała się z Griezmannem jeszcze przed 1 lipca, kiedy kwota odstępnego wynosiła 200 milionów euro. Po tej dacie - suma zmalała do 120 milionów i takie też pieniądze Katalończycy przelali na konto sterników Atletico.

 

To według nich jednak o 80 milionów za mało - stąd prośba o interwencje organów RFEF i LaLiga. Obie instytucje przychyliły się do odwołania i przystąpiły do otwarcia postępowania przeciwko "Dumy Katalonii".

 

Atlético utrzymuje, że mistrzowie Hiszpanii złamali prawo pertraktując z piłkarzem przed ustalonym terminem. - Mamy na to dowody - stwierdził prezes z Wanda Metropolitano, Enrique Cerezo.

 

Prezes LaLiga Tebas przyznał, że transfer Griezmanna na południe kraju może zostać unieważniony. Taki wariant wydaje się jednak skomplikowany i mało prawdopodobny - Na razie wiem tylko, że ten konflikt nie zakończy się w najbliższych dniach. Sprawa potrwa sporo czasu - przyznał.

 

Francuski napastnik zdołał już zadebiutować w nowych barwach. Zagrał 45 minut w przegranym przez Barcelonę 1:2 meczu z londyńską Chelsea.

PN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze