Sytuacja miała miejsce w meczu z Benfiką Lizbona, który odbył się w nocy z środy na czwartek czasu polskiego. Tuż po wznowieniu gry, w 49. minucie przy stanie 1:1 w pole karne zespołu z Półwyspu Iberyjskiego wpadł Dusan Vlahovic. Strzelec gola w tym spotkaniu dla Fiorentiny trafił w słupek, po czym piłka powędrowała prosto pod nogi nadbiegającego Marco Benassiego. 25-letni Włoch miał przed sobą tylko pustą bramkę i wydawało się, że za chwilę wyprowadzi swój zespół na prowadzenie. Ten jednak... fatalnie spudłował, ponieważ futbolówka powędrowała wysoko nad poprzeczką.

 

W myśl powiedzenia "nie wykorzystane akcje lubią się mścić" konfrontacja zakończyła się zwycięstwem Benfiki 2:1.

 

W barwach Fiorentiny wystąpili w drugiej połowie Bartłomiej Drągowski oraz Szymon Żurkowski.

 

WYNIKI I TABELA INTERNATIONAL CHAMPIONS CUP