PKO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław znów zwycięski, ograł Piasta Gliwice w cztery minuty

Piłka nożna
PKO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław znów zwycięski, ograł Piasta Gliwice w cztery minuty
fot. Cyfrasport

Piłkarze Śląska Wrocław wygrali w Piastem Gliwice 2:1 (0:1) w meczu drugiej kolejki PKO Ekstraklasy. Lepszą drużyną byli mistrzowie Polski, ale w samej końcówce stracili dwa gole i schodzili z boiska pokonani. Licząc poprzednie rozgrywki, była to szósta wygrana Wojskowych z rzędu, co jest ich rekordem w ekstraklasie. Do tej pory pięć zwycięstw Śląsk odniósł w sezonie 1976/77, kiedy pierwszy raz w swojej historii zdobył mistrzostwo Polski. Teraz objął prowadzenie w tabeli.

Oba zespoły starały się od początku przejąć inicjatywę, grać ofensywnie, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe, których w pierwszej połowie było bardzo niewiele. Pierwszą miał Śląsk, ale bardzo aktywny Przemysław Płacheta, po przejęciu piłki w środku pola, zamiast dograć do wybiegającego partnera na wolne pole, zdecydował się na strzał i trafił w... trybuny.

 

Po kolejnym kwadransie okazję miał Piast, pierwszą w meczu. Od razu ją wykorzystał. Bartosz Rymaniak zagrał płasko z prawej strony w pole karne, gdzie piłka odbiła się od jednego z zawodników gospodarzy i spadła pod nogi Jorge Feliksa, który z bliska wepchnął ją do siatki. Sędziowie przez kilka minut analizowali całą sytuację na wideo, czy nie było spalonego, ale nie dopatrzyli się przewinienia. Hiszpan strzelił czwartego gola w trzecim kolejnym meczu. Wcześniej dwa razy pokonał bramkarza Riga FC w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy, a na inaugurację sezonu PKO Ekstraklasy trafił do siatki Lecha Poznań.

 

Po stracie gola Śląsk przyspieszył i uzyskał przewagę. Kilka razy zakotłowało się w polu karnym gości, ale najbliżsi doprowadzenia do remisu wrocławianie byli po strzale z rzutu wolnego Płachety. Piłka szybowała w górny róg bramki, jednak Frantisek Plach popisał się świetną robinsonadą.

 

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Piast mógł podwyższyć prowadzenie. Po rzucie wolnym mocno zakotłowało się w polu karnym Śląska, ale żaden z przyjezdnych nie potrafił kopnąć piłki do bramki.

 

Druga połowa zaczęła się od ataków gospodarzy i świetnej okazji dla gliwiczan. Piotr Parzyszek sprytnie uderzył technicznie z kilku metrów i tylko refleksowi swojego bramkarza Śląsk zawdzięczał, że nie stracił drugiej bramki.

 

W kolejnych minutach gra przesunęła się na połowę gości, ale Śląsk grał niedokładnie i zbyt wolno, aby przedostać się przez dobrze zorganizowaną defensywę przeciwnika.

 

Znacznie groźniejsze były kontrataki. Dwie doskonałe okazje miał wprowadzony w drugiej połowie na boisko Dominik Steczyk. Najpierw, uderzając głową, przestrzelił a kilka chwil później Putnocky złapał piłkę na linii bramkowej.

 

Piast przejął inicjatywę i wydawało się, że Śląsk już nie zdoła nie tylko wygrać, ale nawet doprowadzić do remisu. Wtedy nadeszły cztery minuty, który zupełnie odwróciły losy spotkania.

 

Gliwiczanie znowu w ostatnich minutach oddali inicjatywę wrocławianom, którzy śmielej ruszyli do ataku. I stało się coś nieprawdopodobnego. Najpierw w ogromnym zamieszaniu piłkę z kilku metrów do bramki posłał wprowadzony kilka chwil wcześniej Erik Exposito. Śląsk dalej atakował i w kolejnej akcji wywalczył rzut karny. Faulowany był Łukasz Broź. Sam pokrzywdzony podszedł do piłki i lekkim technicznym strzałem nie dał szans Plachowi.

 

Goście rzucili się jeszcze do szaleńczych ataków, ale nie potrafili już stworzyć sytuacji bramkowej. Po ostatnim gwizdku część gliwiczan padło na murawę, a inni złapali się za głowy.

 

Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 2:1 (0:1)

Bramki: Exposito 84, Broź 88 (k) - Felix 31

 

Śląsk Wrocław: Matus Putnocky - Łukasz Broź, Piotr Celeban, Wojciech Golla, Dino Stiglec - Lubambo Musonda, Krzysztof Mączyński, Michał Chrapek (65. Jakub Łabojko), Robert Pich (59. Damian Gąska), Przemysław Płacheta - Mateusz Cholewiak (73. Erik Exposito).

 

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Bartosz Rymaniak, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Mikkel Kirkeskov - Martin Konczkowski, Jorge Felix (79. Jakub Holubek), Patryk Sokołowski, Patryk Dziczek, Gerard Badia (74. Tom Hateley) - Piotr Parzyszek (58. Dominik Steczyk). 

 

Żółte kartki: Płacheta, Golla, Mączyński - Dziczek, Steczyk

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 12 794.

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELA PKO EKSTRAKLASY

PAP, WŁ
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie