Real przystępował do meczu o trzecie miejsce monachijskiego turnieju po tym jak w półfinale przegrał minimalnie z Tottenhamem. Fenerbahce dostało z kolei lanie od Bayernu, który wygrał 6:1. Obu zespołom zależało na tym, żeby zmazać plamy, które powstały w ostatnich dniach i tygodniach na wizerunku klubów, a lokata na podium miała otrzeć madryckie lub stambulskie łzy.

 

Bolączką Realu w meczach przedsezonowych była przede wszystkim fatalna gra w defensywie, co najdobitniej widać było w przypadku porażki z Atletico 3:7. Starcie z Fenerbahce, podobnie jak derby Madrytu, zaczęło się bardzo źle dla podopiecznych Zinedine'a Zidane'a, którzy już w 6. minucie musieli gonić wynik. Strzelcem gola został Garry Rodrigues, który po szybkiej akcji lewą stroną, wpadł w pole karne i strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał Keylora Navasa.

 

Tym razem odpowiedź Królewskich była jednak błyskawiczna, a szczęśliwą bramkę zdobył Karim Benzema, który wykorzystał kiks jednego z rywali w 12. minucie. Kwadrans później było już 2:1 dla Realu, a tym razem madrytczycy dobrze rozegrali rzut wolny. Dośrodkowanie Toniego Kroosa wprost na głowę Benzemy zostało idealnie wykończone przez Francuza. Piłkarze ze stolicy Hiszpanii nie zdołali jednak utrzymać koncentracji i korzystnego wyniku do przerwy, bowiem w 35. minucie swojego gola strzelił Nabil Dirar.

 

Na drugą połowę Real wyszedł bez Navasa, Raphaela Varane'a czy Edena Hazarda, ale na murawie wciąż pozostał Benzema. Już 8 minut po przerwie francuski napastnik skompletował hat-tricka, tym razem wykorzystując bardzo precyzyjne dogranie rezerwowego Lucasa Vasqueza. Królewscy cały czas mieli jednak kłopoty w obronie, choć trzeba przyznać, że trudno było się spodziewać takiej rakiety w wykonaniu Ozana Tufana. Turek w 59. minucie kropnął z dystansu nie do obrony i Andrij Łunin nie zdołał zatrzymać piłki lecącej w okienko.

 

Nie był to koniec strzeleckich popisów piłkarzy obydwu drużyn tego dnia. Już chwilę po upływie godziny gry swojego gola mógł strzelić Mariano Diaz. Jego strzał został zatrzymany przez Altaya Bayindira, ale z dobitką pospieszył Nacho, który trafił na 4:3. Mariano swoje trafienie zaliczył w minucie 80, także z dobitki. Strzelając na 5:3 dobił też piłkarzy Fenerbahce, którzy nie podnieśli się już z kolan i zajęli czwarte miejsce w Audi Cup 2019.

 

Real Madryt - Fenerbahce 5:3 (2:2)
Bramki: Karim Benzema 12, 27, 53, Nacho 62, Mariano Diaz 80 - Garry Mendes Rodrigues 6, Nabil Dirar 35, Ozan Tufan 59