Ronaldinho oficjalnie zakończył sportową karierę 17 stycznia 2018 roku, ale w rzeczywistości od trzech lat nie wystąpił w żadnym spotkaniu. Następnie wielokrotnie łączyło go z powrotem na boisko, jednak do tej pory się to nie wydarzyło. Ostatnio pojawiły się doniesienia, że Brazylijczyk może trafić do... ligi maltańskiej. Klubem, który chce zatrudnić 39-latka jest Birkirkara.

 

Być może 97-krotny reprezentant Brazylii będzie chciał niebawem skorzystać z oferty z Malty, bowiem wpadł w spore kłopoty. Jak doniósł dziennik „Folha de Sao Paulo”, sąd podjął decyzję o zatrzymaniu paszportów Ronaldinho (brazylijskiego i hiszpańskiego) oraz zablokował aż 57 należących do niego nieruchomości (55 w regionie Sao Paulo, a także 2 w regionie Rio de Janeiro).

 

Wszystko przez problemy finansowe. Brazylijczyk oraz jego brat wybudowali przed laty platformę rybacką, na którą nie dostali zezwolenia. Za to została na nich nałożona kara, jednak od lat nie została ona uregulowana. Suma, którą była gwiazda Barcelony musi zapłacić wynosi 2 mln dolarów.

 

Brazylijska prokuratura zamierzała odzyskać pieniądze ściągając je z konta piłkarza, ale na nim znalazła jedynie... sześć euro. Dlatego zablokowano jego nieruchomości oraz dodatkowo Ronaldinho dostał zakaz opuszczania kraju. Zdaniem adwokata mistrza świata z 2002 roku kara jest przesadzona oraz zupełnie niepotrzebna.