Spotkanie Realu z Tottenhamem mogło być dla Bale'a wyjątkowe, bowiem to właśnie z angielskiego zespołu trafiał do Hiszpanii. 30-latek, który przez lata stanowił o sile Los Blancos nie wybrał się z zespołem do Monachium, gdzie rozgrywane jest Audi Cup. Francuski menedżer tłumaczył nieobecność Walijczyka kłopotami zdrowotnymi.
 
- Gareth nie wybrał się z nami na Audi Cup, bo źle się czuł. Nie wyglądał najlepiej. Razem z lekarzami uznaliśmy, że powinien zostać w Madrycie, gdzie trenuje indywidualnie - tłumaczył Zizou.
 
Zespół Zidane'a przegrał kolejne spotkanie w okresie przygotowawczym, uznając wyższość finalisty Ligi Mistrzów po golu Harry'ego Kane'a.
 
Bale był już praktycznie dogadany z chińskim Jiangsu Suning, gdzie miał zarobić fortunę. Ruch ten został w ostatniej chwili wstrzymany przez Real, który jednak... nie chce u siebie zawodnika z tak gigantyczną tygodniówką. - Im szybciej odejdzie, tym lepiej - mówił Zidane. Głos w ostry sposób zabierał też agent piłkarza, Jonathan Barnett.
 
Jak obie strony zamierzają rozwiązać ten spór? Na tę chwilę widać gołym okiem, że Bale'owi zupełnie nie zależy na kontynuacji swojej przygody na Santiago Bernabeu. "El Confidencial" zaprezentował zdjęcie, na którym Bale gra w golfa w podmiejskim Boadilla del Monte. Czasowo zbiegło się to właśnie ze spotkaniem Real - Tottenham.
 
 
Real nie może znaleźć sposobu, aby pozbyć się Bale'a, a czasu do końca okna transferowego pozostało coraz mniej...