Od długiego czasu trener Heynen podkreśla, że najważniejszym w tym roku zadaniem jego drużyny jest awans na igrzyska olimpijskie Tokio 2020. Turniej kwalifikacyjny zostanie rozegrany w następny weekend w Gdańsku, Memoriał Huberta Jerzego Wagnera jest więc ostatnim sprawdzianem przed wielkim wyzwanie. 

 

- Chcę, by zawodnicy zagrali w Krakowie tak, jakby to spotkanie decydowało o awansie na igrzyska olimpijskie - podkreślał selekcjoner reprezentacji Polski podczas konferencji prasowej. Mówił też, że trudno wyobrazić sobie lepszy sprawdzian formy, bo w memoriale udział biorą trzy z czterech najlepszych drużyn świata.

 

W pierwszym spotkaniu turnieju Polska zagra z Serbią, można więc mówić o klasyku na otwarcie. Starcie i zwycięstwo z tym rywalem rozpoczęło przecież marsz naszej drużyny narodowej po tytuł mistrza świata w 2014 roku. Cztery lata później, gdy Polacy obronili tytuł, z Serbami grali dwa razy i odnieśli dwa zwycięstw po 3:0. Pierwsze dało im awans do czołowej szóstki, drugie do półfinału ubiegłorocznego turnieju.  

 

- Tamto spotkanie dało nam pozytywnego kopa. Od zawsze powtarzałem, że mamy potencjał, wtedy został on uwolniony. Zagraliśmy kapitalny mecz - wspomina pierwszą z tych wygranych kapitan zespołu Michał Kubiak.

 

 

Na mistrzostwach świata w reprezentacji Polski nie mógł grać Wilferedo Leon, który na swój debiut czekał do ubiegłotygodniowych sparingów z Holandią. Teraz z pewnością będzie jedną z najsilniejszych broni kadry Heynena i... magnesem dla kibiców, którzy szczelnie wypełnią krakowską halę.

 

- Wilfredo jest bardzo dobrym siatkarzem, ale nie potrafię ocenić, czy najlepszym. Skupia się na siatkówce, cały czas pracuje. Jest wielkim zawodnikiem, a my potrzebujemy takich, żeby stworzyć mocną drużynę - mówił belgijski szkoleniowiec.

 

Heynen bardzo szczegółowo zaplanował XVII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. To na jego prośbę turniej zaczyna się w czwartek, on ustalał godziny meczów Polski i kolejność przeciwników, z którymi zagramy. Wszytko z myślą o przyszłotygodniowych kwalifikacjach olimpijskich.   

 

- Dziękuję rywalom i organizatorom za to, że poszli nam na rękę i zgodzili się na nasze ustalenia. Jestem wdzięczny także kibicom, bo zdaję sobie sprawę, że mecze mogły być w dogodniejszych dla nich porach, a mimo to tak licznie będą nas wspierali - cieszy się szkoleniowiec. Jest już pewne, że wszystkie spotkania Polaków obejrzy po 15 tys. kibiców, ponieważ na żaden z turniejowych dni nie ma już biletów.

 

Transmisja meczu Polska - Serbia w Polsacie Sport od godziny 17:00. Przedmeczowe studio od 16:00.