Ismailoglu urodziła się w bośniackim Gradačac, jednak reprezentuje Turcję od siedmiu lat posiadając podwójne obywatelstwo. Atakująca VakifBank miała być jedną z czternastu zawodniczek zgłoszonych przez federację do turnieju kwalifikacyjnego przed IO w Tokio, jednak na tę chwilę Giovanni Guidetti ma do swojej dyspozycji zaledwie 13 siatkarek.

 

Wszystko przez kłopoty z dokumentami na temat zmiany federacji Ismailoglu. Od 2012 roku sportowy paszport siatkarki pochodzącej z Bośni i Hercegowiny nie budził żadnych wątpliwości, jednak na turnieju w Ningbo panować będą nieco inne zasady.

 

 

Turecka federacja musiała zgłosić ostateczną kadrę na chiński turniej do 31 lipca, więc musiała błyskawicznie skontaktować się z federacją bośniacką. Ismailoglu występowała w tamtejszych zespołach młodzieżowych. Przypomnijmy, że turniej kwalifikacyjny rozpocznie się już 2 sierpnia. Nieoficjalnie mówi się o ingerencji chińskiej federacji, której zależy na osłabieniu największych rywalek.
 
Turcja wystąpi w koszyku B, gdzie o awans olimpijski powalczy z gospodyniami - Chinkami oraz Czechami i Niemcami.