Po pięciu turniejach GP Zmarzlik ma 61 pkt, tak samo jak Rosjanin Emil Sajfutdinow i Madsen.

 

W półfinałach wrocławskiego turnieju odpadli Maciej Janowski i Patryk Dudek, a po zasadniczej części zawodów - Maksym Drabik.

 

Pierwszym Polakiem, który na Stadionie Olimpijski w sobotę zebrał ogromne brawa był jednak nie Dudek, ale debiutujący w tegorocznym cyklu eliminacji mistrzostw świata Drabik, kiedy w drugim biegu imprezy zdobył trzy punkty. 21-latek kolejne wyścigi nie miał już jednak tak udanych i zawody skończył z dorobkiem czterech punktów, co dało mu 13. miejsce.

 

W początkowej fazie zawodów najrówniej z Biało-Czerwonych jeździli Kołodziej i Janowski. Ten pierwszy po czterech seriach miał 10 punktów, czyli tyle samo punktów co prowadzący Sajfutdinow, a popularny Magic tylko oczko mniej. Dobrze radził też sobie Zmarzlik, który zgromadził osiem punktów i też był w ósemce dającej prawo jazdy w półfinałach. W ostatniej serii cała trójka pojechała doskonale i przypieczętowała awans do półfinału.

 

Do ostatniego biegu za to musiał walczyć, a później drżeć o korzystne rozstrzygnięcia Dudek. Żużlowiec Stelmetu Falubaz Zielona Góra przeżywał istną huśtawkę na Stadionie Olimpijskim. Najpierw zdobył dwa oczka, później dwa razy był ostatni, aby następnie dwa razy wygrać i rzutem na taśmę wedrzeć się do ósemki.

 

Wydarzeniem wrocławskiej Grand Prix był powrót po kontuzji aktualnego indywidualnego mistrza świata Taia Woffindena. Brytyjczyk zaczął nieźle, bo w swoim pierwszym starcie zdobył dwa punkty, ale później było już słabiej. Woffinden nie był tak szybki jak przed wypadkiem w Lublinie i zawody na Stadionie Olimpijskim zakończył z dorobkiem sześciu punktów. Brytyjczyk mocno jednak przyczynił się do awansu Dudka do półfinału, bo w ostatnim swoim starcie wyprzedził Artioma Łagutę i Jasona Doyla, którzy mogli wyprzedzić Polaka.

 

Sytuacja po turnieju tak się ułożyła, że w drugim półfinale pojechali razem Kołodziej, Zmarzlik i Janowski, a czwartym był Antonio Lindbaeck. Wcześniej Dudek zmierzył się z Sajfutdinowem, Vaculikiem i Madsenem. Polak nieźle wyszedł spod taśmy, ale popełnił błąd na drugim okrążeniu i nie odrobił już strat.

 

Ostatnie dwa biegi kibice oglądali na stojąco. Najpierw zacięty pojedynek o drugie miejsce dające awans do finału stoczyli Kołodziej i Janowski, bo z przodu pędził Zmarzlik. Przez większą część biegu górą był wrocławianin, ale na mecie lepszy okazał się ten pierwszy.

 

W finale Zmarzlik nie dał szans rywalom. Wyszedł pierwszy spod taśmy i później tylko powiększał przewagę. Kołodziej walczył o trzecie miejsce, ale musiał uznać wyższość Madsena.

 

Wyniki:

 

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) 17 pkt - 1. miejsce w finale

2. Martin Vaculik (Słowacja) 15 - 2. miejsce w finale

3. Leon Madsen (Dania) 14 - 3. miejsce w finale

4. Janusz Kołodziej (Polska) 15 - 4. miejsce w finale

5. Emil Sajfutdinow (Rosja) 14

6. Maciej Janowski (Polska) 12

7. Patryk Dudek (Polska) 8

8. Antonio Lindbaeck (Szwecja) 7

9. Artiom Łaguta (Rosja) 7

10. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 6

11. Jason Doyle (Australia) 5

12. Fredrik Lindgren (Szwecja) 5

13. Maksym Drabik (Polska) 4

14. Max Fricke (AUstralia) 4

15. Matej Zagar (Słowenia) 3

16. Niels Kristian Iversen (Dania) 2

 

Czołówka klasyfikacji generalnej:

 

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) 61 pkt

2. Emil Sajfutdinow (Rosja) 61

3. Leon Madsen (Dania) 61

4. Martin Vaculik (Słowacja) 59

5. Patryk Dudek (Polska) 55

6. Fredrik Lindgren (Szwecja) 47

7. Janusz Kołodziej (Polska) 44

8. Maciej Janowski (Polska) 36

9. Jason Doyle (Australia) 35

10. Artiom Łaguta (Rosja) 34

...

17. Bartosz Smektała (Polska) 10

19-20 Maksym Drabik (Polska) 4