Według mężczyzny, Baros zwyzywał go i pobił po tym, jak poprosił piłkarza i jego znajomych o nieco spokojniejsze imprezowanie na tarasie. Jak donosi czeski "Blesk", poszkodowany przebywał w szpitalu, a sprawę obecnie bada policja. Przedstawiciele czeskiego wymiaru sprawiedliwości nie zabierają jednak głosu na temat tego zdarzenia.

Według prawnika Barosa, taka sytuacja nie miała miejsca. Adwokat dodał, że istnieją dowody na niewinność jego klienta i udowodni to policyjne śledztwo. Następnie ma z kolei podjąć kroki prawne odnośnie fałszywych oskarżeń w jego kierunku.

 

37-latek kojarzony jest głównie z występami w Liverpoolu. W barwach "The Reds" grał w latach 2002-2005, sięgając po triumf w Lidze Mistrzów w sezonie 2004/2005. Później występował we francuskim Lyonie czy tureckim Galatasaray, a od 2017 roku gra w rodzimym Baniku Ostrawa. W ostatnich rozgrywkach zanotował siedem trafień w 18 występach.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA LIGI