Kownacki - Arreola: ponad 1,7 mln przed TV w USA

 

Telewizja FOX na pewno się nie zawiodła, dając  w głównej walce wieczoru pojedynek Adama Kownackiego z Chrisem Arreolą. W  kluczowych momentach walki, przed telewizorami w Stanach Zjednoczonych zasiadło ponad 1,7 miliona widzów, a całą kartę walka PBC on FOC, w sobotę z Barclays Center oglądało przeciętnie ponad 1,3 miliona fanów boksu. Jak się te liczby mają do poprzednich gal PBC? Bardzo dobrze - to 41 procent większa oglądalność niż gala z 20 lipca i 38 procent więcej oglądających w porównaniu do gali pięściarskiej FOX w tym samym czasie w 2018 roku. Jednocześnie - gala w Barclays Center była jednym z głównych sportowych tematów wieczoru w amerykańskich mediach społecznościowych.

 

W sobotę, także na Wschodnim Wybrzeżu, odbyła się gala UFC na ESPN 5. W porównaniu z kolegami z UFC, duet Kownacki - Arreola także wyszedł zwycięsko: przeciętna oglądalność głównej karty walk UFC na ESPN to 680,000 widzów.

 

Fury kontra Wallin? Znowu łatwe pieniądze dla Króla Cyganów

 

Tyson Fury specjalnie się za te dziesiątki milionów dolarów od ESPN nie przemęcza. Kiedy odmówił - kwestie finansowe - walki z Królem Cyganów Charles Martin, przed Fury położono trzy nazwiska do wyboru - weterana kończącego z poważnym boksem Johanna Duhaupasa, zupełnie nieznanego Juniora Fa oraz Szweda Otto Wallina (20-0, 13 KO). Ten ostatni nie miał ostatnio szczęścia - walka z Nickiem Kisnerem została uznana za niebyłą (zderzenie głowami w pierwszej rundzie), a BJ Flores nie został dopuszczony do walki przez lekarzy.

 

Mający bardzo dobre warunki fizyczne (196 cm wzrostu Szwed) nie miał jeszcze w karierze żadnego poważnego sprawdzianu, a wystawienie go do walki z Furym to na pewno niespodzianka. Nie wiem, czym kierowali się decydenci ESPN i Bob Arum organizując ten pojedynek 14 września w T-Mobile Arena w Las Vegas. Bo jak wytłumaczyć fakt, że jednego dnia dobrym rywalem dla Wallina jest nie mający nic wspólnego z poważnym boksem, przez większość życia walczący w kategorii junior ciężkiej 40-letni BJ Flores, a następnego jeden z najlepszych pięściarzy świata? Logiki w tym nie ma żadnej...ale to boks!

 

Wojna w Golden Boy Promotions?

 

Przynajmniej do tej pory, Golden Boy Promotions i szef firmy Oscar De La Hoya oraz najlepiej opłacany pięściarz świata (32 miliony za walkę) Canelo Alvarez stanowili jedną zgraną rodzinę. Ale już tak nie jest. Na oficjalnym koncie twitterowym Canelo pojawił się wpis, w którym pięściarz jest zaskoczony faktem, że odmówienie walki z Siergiejem Derewianczenko oznaczało automatycznie odebranie pasa mistrza świata wagi średniej IBF. "Nie miałem pojęcia, że takie były ustalenia. Jestem bardzo rozczarowany taką sytuacja" - napisał Alvarez. Nie zanosi się też, po wstępnych, obiecujących rozmowach z Demetriusem Andrade, by mistrz WBO był rywalem Meksykanina, więc zamiast boksu w najlepszym wydaniu - mamy kłótnie.