"Śledztwo jest wszczęte w kierunku art. 151 Kodeksu karnego, czyli namowa lub pomoc do samobójstwa" - poinformował we wtorek Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Dodał, że to standardowa procedura.

 

"Cały czas trwają intensywne czynności w tej sprawie. W areszcie byli w piątek prokuratorzy, którzy przeprowadzali oględziny miejsca zdarzenia i samego ciała denata. Została przeprowadzona sekcja zwłok. Jej wstępne wyniki nie wskazują, aby w jakikolwiek sposób do śmierci pokrzywdzonego przyczyniły się osoby trzecie" - przekazał prokurator Krynke.

 

Poinformował też, że zabezpieczono całą dokumentację, która była w areszcie. "Obecnie trwa analiza tych materiałów i prokurator będzie wykonywał dalsze czynności" - powiedział Krynke.

 

Dawid Kostecki w piątek nad ranem popełnił samobójstwo w celi Aresztu Śledczego w Warszawie-Białołęce. "Powiesił się na pętli z prześcieradła, leżąc w łóżku pod kocem. Uniemożliwiło to natychmiastową reakcję współosadzonych. Zaalarmowani funkcjonariusze Służby Więziennej reanimowali mężczyznę do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego. Niestety, ekipie pogotowia nie udało się uratować skazanego" - napisała w komunikacie rzeczniczka prasowa dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbieta Krakowska.

 

Jak poinformowała SW, Kostecki nie był objęty specjalnym dozorem i nie zdradzał symptomów mogących świadczyć o tym, że spróbuje popełnić samobójstwo. Nie stwarzał też problemów wychowawczych. Dyrektor generalny SW powołał zespół, który ma wyjaśnić okoliczności tej sprawy.

 

38-letni Dawid Kostecki w więzieniu przebywał po raz piąty, odbywając karę 5 lat i 100 dni pozbawienia wolności za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Był karany m.in. za handel narkotykami, kradzieże samochodów, czerpanie korzyści z nierządu i oszustwa podatkowe. Obecna kara miała się skończyć za dwa lata - poinformowała w komunikacie Krakowska.

 

Na zawodowych ringach w latach 2001-2014 Kostecki stoczył 41 walk, z których 39 wygrał, w tym 25 przed czasem. W 2004 roku wywalczył młodzieżowe mistrzostwo świata federacji WBC w wadze półciężkiej, a w kolejnym sezonie sięgnął po seniorski pas mało znanej organizacji World Boxing Foundation w tej samej kategorii. W 2011 roku został interkontynentalnym mistrzem federacji WBA. Mimo sporych ambicji, nigdy nie boksował o tytuł którejś z największych federacji - na przeszkodzie stanęły m.in. problemy z prawem.

 

W czerwcu 2012 roku, tuż przed pojedynkiem ze sławą zawodowych ringów Royem Jonesem Jr., rzeszowianin trafił do więzienia. Kostecki wrócił na ring po dwóch latach, ale przegrał z Andrzejem Sołdrą, w dodatku później okazało się, że był na dopingu. Jakiś czas później znów trafił do więzienia.