- To jest świetna sprawa. Jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy po tym, jak otrzymałem chorwackie obywatelstwo. Chcę podziękować Chorwatom, którzy przyjęli mnie w tak miły sposób. Dziękuję i doceniam to. Walczę teraz pod chorwacką flagą i walczę za Chorwację. Jedyna rzecz, która sprawia kłopot to język. Bardzo trudno się go nauczyć, szczególnie dla mnie Japończyka, bo to zupełnie inne światy. Teško, teško - powiedział Ishii cytowany przez stronę JudoIndside.com.

 

Mistrz olimpijski, który występuje obecnie w mieszanych sztukach walki (MMA), cieszy się, że jest w stanie zrozumieć język chorwacki. To zasługa korepetytora, z którym spotyka się codziennie.

 

- W tej chwili dużo rozumiem, ale nadal trudno mi rozmawiać w języku chorwackim. Kiedy ludzie mówią bardzo szybko to oczywiście mam jednak problemy. Gramatyka to katastrofa. Mój nauczyciel jest surowy i wymagający. Jest coraz lepiej, ale naprawdę trudno - dodał mistrz, który w Zagrzebiu mieszka z przyjaciółką, Brazylijką Kristin, byłą mistrzynią świata w brazylijskim ju-jitsu.

 

Pochodzący z Osaki Ishii dwa razy w karierze zamieniał dyscyplinę sportu - przechodząc z judo na MMA. Tuż po igrzyskach w Pekinie w wieku 21 lat po raz pierwszy rywalizował w mieszanych sztukach walki. Na tatami wrócił w 2010 roku, ale wytrwał tylko dwa lata.