Jędrzejczyk była niekwestionowaną królową kategorii słomkowej od 14 marca 2015 roku do 4 listopada 2017. Wtedy to przegrała z Rose Namajunas przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie. W rewanżu również lepsza była nowa mistrzyni. Polka wróciła na zwycięską ścieżkę wygraną z Tecią Torres. Następnie postanowiła zmienić kategorię wagową. Był to jednorazowy wypad do dywizji muszej na walkę mistrzowską z Valentiną Shevchenko. Tam po raz kolejny "JJ" musiała obejść się smakiem.

Polka w październiku, po 10 miesiącach przerwy powróci do oktagonu. Jej rywalką będzie Waterson, która ostatnio pokonała Karolinę Kowalkiewicz. Sklasyfikowana na czwartej pozycji w rankingu kategorii słomkowej zawodniczka, w przypadku zwycięstwa z Amerykanką będzie mogła liczyć na walkę o pas. Tak uważa szef klubu American Top Team, w którym trenuje Jędrzejczyk.

- Joanna ma ogromną szansę na walkę o pas. UFC obiecało jej starcie mistrzowskie, jeśli wygra najbliższy pojedynek. Z perspektywy Jędrzejczyk droga do pasa jest szybsza, gdy dzierży go Jessica Andrade. Samolubnie liczyliśmy na to, że to właśnie ona wygra walkę o pas. Teraz ona musi obronić tytuł i zobaczymy ,jak sprawy się poukładają. Jeśli Joanna i Jessica wygrają swoje walki, UFC zestawi jest z sobą - przyznał Dan Lambert w rozmowie z BJPenn.com.

Stawka pojedynku z Waterson jest zatem jeszcze większa. Obecna mistrzyni dywizji słomkowej, Jessica Andrade (20-6, 7 KO, 7 SUB) ma przed sobą walkę z Weili Zhang pod koniec sierpnia.

Transmisje gal UFC na sportowych antenach Polsatu.