Kamerun zagra z Włochami, Serbią i Australią w turnieju w Bari. Batalia o awans do igrzysk olimpijskich w Tokio prawdopodobnie rozegra się między dwoma gigantami ze Starego Kontynentu, czyli gospodarzami - Włochami oraz Serbią.
 
Zespół z Afryki był sprawcą niecodziennej sytuacji, bowiem do Włoch wysłał zaledwie dziewięcioosobowy zespół. To spotkało się z błyskawiczną reakcją FIVB, która dała czas tamtejszej federacji na skompletowanie składu - ten powinien zawierać czternastu zawodników.
 
Do Bari nie wybrało się więc kilka gwiazd zespołu, w tym Nathan Wounembaina, Alain Fossi oraz kontuzjowany Yvan Kody. Okazuje się, że w całej sytuacji chodziło o brak obiecanych pieniędzy na wyjazd pozostałych zawodników.
 
"Cała grupa, która ma dolecieć do Bari, jest już na lotnisku Nsimalen. Podjęliśmy starania, żeby naprawić sytuację finansową. Kilku zawodników zdecydowało się pozostać w kraju do momentu, kiedy otrzymają obiecane wynagrodzenie. Na szczęście zmienili zdanie i dolecą do Bari" - przeczytaliśmy na stronie kameruńskiej federacji.
 
Kadra Kamerunu na turniej kwalifikacyjny w Bari:
Cédric Bitouna, Arthur Voukeng, Kofane Boyomo, Nelson Djam, Badawe Djako, Fabrice Koe, Kevin Moyo, Cyrille Mayam i Hassana Baana.
 
Do zespołu mają w piątkowy poranek dołączyć:
Nathan Wounembaina, Alain Fossi, Ahmed Awal, Sem Dolengombai, Charly Engohe, Georges Kari i Sali Hilé.
 
FIVB miała zagrozić federacji wykluczeniem z rozgrywek, gdyby nie udało im się skompletować kadry na turniej kwalifikacyjny.
 
Kamerun przygotowuje się już do mistrzostw Afryki, które rozegrane zostaną w Maroko w dniach 22-31 sierpnia. Ma być to priorytet federacji na najbliższe lato. Zespół z Afryki rozpocznie włoski turniej meczem z gospodarzami w piątek, następnie zmierzy się z Serbią i Australią.