Drugi set był dużo bardziej zacięty od pierwszego. Na boisku pojawił się Muzaj, jednak Heynen miał wiele zastrzeżeń do jego gry, co pokazały kamery telewizyjne podczas przerwy na żądanie. Reakcja selekcjonera mogła dziwić, bowiem miał mnóstwo pretensji do swojego zawodnika mimo spokojnego prowadzenia Biało-Czerwonych.
 
Belg "na boku" w ostrych słowach udzielił reprymendy Muzajowi. Po wznowieniu gry atakujący popisał się dwiema świetnymi akcjami, które zbliżyły nasz zespół do triumfu w drugiej partii.
 
Polacy wygrali drugiego seta do 19.