Pierwsze starcie zakończyło się sensacyjnie. Dla faworyzowanego Anglika miało to być efektowne wejście na amerykański rynek. Tymczasem na gali w Nowym Jorku poniósł pierwszą porażkę w karierze. Aż czterokrotnie lądował na deskach! W końcu sędzia Michael Griffin przerwał pojedynek, a Ruiz Jr rozpoczął wielkie świętowanie. Mało kto na niego stawiał, zwłaszcza że przyjął ofertę walki praktycznie w ostatniej chwili. Zastąpił wykluczonego za doping Jarrella Millera.

 

Od tego momentu stało się jasne, że rewanż jest koniecznością. Joshua miał zresztą zapisek w kontrakcie, który mówił o drugiej walce w przypadku porażki. Ruiz Jr był otwarty na tę propozycję, lecz miał jeden warunek. Nie interesowało go starcie na Wyspach Brytyjskich.

Walka, której stawką będą należące do "Destroyera" pasy WBA, IBF, WBO oraz IBO wagi ciężkiej, odbędzie się 7 grudnia w Arabii Saudyjskiej. Ta informacja została już potwierdzona przez grupę Matchroom Boxing.

Potwierdzone starcie skomentował już Joshua.