Rozgrywki pucharowe ruszą 13 września. W pierwszym „polskim” meczu zmierzą się trzy dni później JKH GKS Jastrzębie i GKS Katowice. W rywalizacji udział weźmie też Podhale Nowy Targ.

 

W pucharze zagra osiem drużyn, podzielonych na dwie grupy. W pierwszej zmierzą się FTC-Telekom (Węgry), JKH GKS Jastrzębie, GKS Katowice, HK Nitra (Słowacja), a drugiej: UTE (Węgry), HC 07 Detva (Słowacja), Podhale i HC Torax Poruba (Czechy). Faza grupowa potrwa kilka tygodni, ćwierćfinały zaplanowano na październik, półfinały na listopad, a finał zostanie rozegrany w styczniu 2020 roku.

 

To będzie trzecia edycja Pucharu Wyszehradzkiego, poprzednie skończyły się wygranymi słowackich drużyn HK Nitra i HC Nove Zamky.

 

Prezes Minkina zauważył, że międzynarodowe klubowe rozgrywki hokejowe są znane od lat. - Wystarczy przywołać przykłady północnoamerykańskiej NHL, wymyślonej przez Austriaków EBEL, czy utworzonej przez Rosjan KHL. A przecież drużyna dwukrotnego mistrza Polski z Sanoka uczestniczy w rywalizacji na Słowacji, podobnie jak dwie drużyny węgierskie – wyjaśnił.

 

Przypomniał, że w sezonie 2019/2020 dwie drużyny SMS PZHL Katowice będą występowały w rozgrywkach ligi czeskiej.

 

Na zagranicznych lodowiskach zagra też kobieca reprezentacja Polski. Jej przeciwnikami będą silne ekipy klubowe z Austrii, Węgier, Włoch, Kazachstanu, Słowenii i Danii.

 

- Chcielibyśmy w niedalekiej przyszłości doprowadzić do powołania Ligi Wyszehradzkiej, z udziałem większej liczby zespołów ze wszystkich czterech krajów. Naszym hokeistom stworzy to możliwość stałej rywalizacji z silniejszymi rywalami. Kibice zyskają okazję nie tylko obejrzenia świetnych widowisk sportowych, ale też poznania ciekawych turystycznie miast i regionów – dodał prezes.

 

Zdaniem zarządu związku taka liga ułatwi międzynarodową ekspansję firmom promującym się poprzez hokej, a regularnie rozgrywane mecze mogą się stać okazją do cyklicznych spotkań przedstawicieli świata polityki, samorządów lokalnych oraz dużego i małego biznesu.

 

- Wiem, że może to brzmieć to w tej chwili dość nieprawdopodobnie, ale warto zauważyć, że rozmowy na temat podobnego rozwiązania z udziałem hokejowych drużyn Polski, Białorusi i Ukrainy trwają już od jakiegoś czasu. Wiceprezes naszego związku Robert Walczak spotkał się już w tej sprawie z ambasadorem Białorusi w Polsce. Ze strony naszych partnerów jest duże zainteresowanie wspólnymi rozgrywkami, rozmowy będą kontynuowane, bo nie tylko my widzimy szansę, na przykład w promowaniu różnych regionów przy organizowaniu imprez hokejowych – podsumował Minkina.