Piechota start w UFC miał świetny. Wygrał dwie walki z Jonathanem Wilsonem oraz Timem Williamsem. W lipcu 2018 roku przyszła pierwsza w karierze porażka, z Geraldem Meerschaertem. Na kolejne starcie "Imadło" czekał ponad rok.

Rywalem Polaka był debiutujący w UFC Vieira. Pojedynek zaczął się w miarę spokojnie. Wiadomo było, że Brazylijczyk będzie celował w parter i właśnie w tej płaszczyźnie poszuka recepty na Piechotę. W pierwszej rundzie zawodnikowi z Rio de Janeiro udało się raz sprowadzić przeciwnika. Polak kilka razy celnie trafił w parterze, ale premierowe starcie padło łupem jego rywala.

W drugiej rundzie Brazylijczyk znowu cały czas szukał nóg Piechoty i po raz kolejny udało mu się obalić gdańszczanina. W parterze zyskał dosiad i pełną kontrolę. Piechota starał się jednak bronić, ale w końcówce starcia Vieira mocno zapiął duszenie trójkątne rękami. Polak musiał odklepać i pogodzić się z drugą porażką w karierze.

Rodolfo Vieira pokonał przez duszenie trójkątne rękami w drugiej rundzie Oskara Piechotę.