- Błękitny Meczet Sułtana Achmeta w Stambule jest w remoncie podobnie, jak zespół Chelsea, który w meczu o Superpuchar Europy zagra we wtorkowy wieczór z Liverpoolem – mówi Wichniarek, który wybrał się "na miasto", by poczuć przedmeczowy klimat. Obok niego przechadzali się już kibice obydwu zespołów: - Ale w mieście na razie nie czuć wielkiej atmosfery futbolowego świąta, ale to chyba dlatego, że spotkanie jest dość późno tutejszego czasu (o 22 tamtejszego czasu, o 21 naszego czasu - przyp. red) – zauważa ekspert Polsatu Sport.

 

- Chelsea ma nowego trenera – Franka Lamparda, który w pierwszym ligowym spotkaniu z Manchesterem United, dostał srogą lekcje. Już wie, co czeka go w kolejnych spotkaniach Premier League. Dostał 0:4 na Old Trafford. Z tym samym młodym zespołem przyjeżdża teraz do Turcji, by przeciwstawić się zwycięzcy Ligi Mistrzów. Chelsea to inna drużyna od tej, która wygrywała Ligę Europy. Londyńczycy mają zakaz transferowy (dwuletnia kara za naruszenie przepisów dotyczących podpisywania kontraktów z piłkarzami, którzy nie ukończyli 18-lat – przyp. red). Jedynym wzmocnieniem drużyny jest Pulisic, który podpisał kontrakt jeszcze zimą. Są też młodzi zawodnicy, którzy wracają z wypożyczeni – jak chociażby środkowy obrońca Zouma, który ma zastąpić Luiza (odszedł do Arsenalu), czy kontuzjowanwego Rudigera - zauważa "Wichniar". 

 

- Liverpool przyjeżdża za to do Stambułu w najsilniejszym składzie. To jest zespół kompletny, zbudowany przez Kloppa. Wydaje się więc, że zwycięzcy Ligi Mistrzów są faworytem, ale nie zapominajmy, że to jest piłka – kończy Wichniarek.

 

Transmisja meczu o Superpuchar Europy pomiędzy Liverpoolem FC i Chelsea FC od godziny 20:50 w Polsacie, Polsacie Sport i Polsacie Sport Premium 1. Początek studia o godzinie 19:00 w Polsacie Sport i Polsacie Sport Premium 1.  Mecz skomentują Mateusz Borek i Artur Wichniarek.