MŚ koszykarzy: Druga towarzyska porażka Polaków z Czechami

Koszykówka
MŚ koszykarzy: Druga towarzyska porażka Polaków z Czechami
fot. Polsat Sport

Polscy koszykarze przegrali z Czechami 86:96 (22:28, 19:26, 20:22, 25:20) w swoim pierwszym meczu towarzyskiego turnieju w Hamburgu. Niepokojący jest fakt, że przed zbliżającymi się mistrzostwami świata ekipa trenera Mike Taylora słabą formę prezentuje w kolejnym już sparingu. W miniony weekend w Pradze Polacy ulegli Czechom 76:81 i niespodziewanie Tunezji 64:75. Wygrali tylko ze słabą Jordanią 92:51. Na turnieju w Niemczech nasz drużyna zagra w sobotę z Węgrami, a w niedzielę z gospodarzami.

Na początku spotkanie było bardzo wyrównane, toczyło się w rytmie “kosz za kosz”, ale to rywale byli stroną przeważającą - po wsadzie Ondreja Balvina prowadzili nawet sześcioma punktami. Już w pierwszej kwarcie na parkiecie pojawił się A.J. Slaughter, który starał się ożywić atak Biało-Czerwonych. Później rzuty z dystansu trafiali jednak Martin Peterka i Blake Schilb - dzięki nim po 10 minutach Czesi wygrywali 28:22.

 

W kolejnej części meczu, po trafieniach Michała Sokołowskiego, Polacy zbliżyli się na punkt. Później jednak zespół trenera Ronena Ginzburga uciekł nawet do stanu 42:32, po kolejnych rzutach Vojtecha Hrubana (20 punktów w pierwszych dwóch kwartach). Sporo minut dostał Łukasz Kolenda, który przyspieszał grę reprezentacji, a to przekładało się na trochę lepszy atak. Trójka Mateusza Ponitki zmniejszyła lekko straty, ale efektowny wsad Patrika Audy ustawił wynik po pierwszej połowie na 54:41.

 

Czeski zespół w trzeciej kwarcie nadal był zdecydowanie bardziej skuteczny, a po akcji 2+1 Audy jego przewaga wzrosła do 20 punktów. Za poprawianie wyniku wzięli się przede wszystkim Michał Sokołowski oraz Karol Gruszecki - przez moment przynosiło to świetne skutki, ale przewaga rywali ciągle była spora. Kolejna trójka Hrubana sprawiła, że po 30 minutach było 76:61.

 

Ekipa trenera Mike’a Taylora nie zamierzała się poddawać. Łukasz Kolenda i Mateusz Ponitka dodawali kadrze potrzebnej energii, a po rzucie wolnym Sokołowskiego Biało-Czerwoni zbliżyli się na 10 punktów. W końcówce trafienie Adama Waczyńskiego oznaczało, że kadrze brakowało już tylko siedem punktów do remisu. Czesi kontrolowali jednak wydarzenia na parkiecie i ostatecznie wygrali 96:86.

 

- Niestety, pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu. Początek trzeciej kwarty też był zupełnie nieudany, Czesi odskoczyli na 20 punktów. Dopiero wtedy zaczęliśmy grać. Przycisnęliśmy trochę w obronie, odrobiliśmy część strat, pokazaliśmy, że da się z nimi grać jak równy z równym. Ale nie o to chodzi - musimy grać przez 40 minut naszą koszykówkę: z naciskiem w obronie i komunikacją. Jak będziemy grać od drugiej czy trzeciej kwarty, to tak będą się kończyć te mecze. Na mistrzostwach świata nie ma przecież słabych zespołów - mówił zaraz po meczu Michał Sokołowski.

 

Na mistrzostwach świata nasza reprezentacja zagra w grupie A w Pekinie, gdzie zmierzy się z Wenezuelą (31 sierpnia, godz. 10.00 czasu polskiego), Chinami (2 września, 14.00) oraz z Wybrzeżem Kości Słoniowej (4 września, 10.00). Polacy w mundialu wystąpią drugi raz w historii. W 1967 roku w Urugwaju ekipa legendarnego szkoleniowca Witolda Zagórskiego uplasowała się na piątym miejscu.

 

Reprezentacja Czech w MŚ zagra po 37 latach - w grupie E z USA, Turcją i Japonią. Rywalami Niemców (ostatni występ w 2010 r.) w grupie G będą Dominikana, Francja i Jordania.

 

Czechy - Polska 96:86 (28:22, 26:19, 22:20, 20:25)

 

Czechy: Hruban 26, Auda 14, Balvin 13, Satoransky 12, Bohacik 7, Schilb 6, Vyoral 5, Peterka 5, Pumprla 4, Sirina 2, Kriz 2, Krejci 0

 

Polska: Sokołowski 22, Ponitka 14, Gruszecki 11, Waczyński 10, Slaughter 8, Kulig 6, Kolenda 4, Hrycaniuk 4, Balcerowski 3, Cel 2, Olejniczak 2, Koszarek 0

WŁ, Polsat Sport, PLK

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze