Niedawno kosztował 28 mln funtów, teraz trenuje z zespołem z czwartej ligi. Kariera Bony'ego na zakręcie

Piłka nożna
Niedawno kosztował 28 mln funtów, teraz trenuje z zespołem z czwartej ligi. Kariera Bony'ego na zakręcie
fot. PAP

Wilfried Bony ma 30 lat, a jeszcze niedawno strzelał gole dla Manchesteru City. "Obywatele" w 2015 roku zapłacili za niego około 30 milionów funtów! Kariera Iworyjczyka nie potoczyła się jednak najlepiej, o czym świadczą treningi z występującym na co dzień w League Two Newport County.

Bony wdarł się do Premier Leauge w przebojowy sposób. Po transferze z Vitesse do Swansea City w 2013 roku stał się ważną postacią pięknie grających "Łabędzi". W debiutanckim sezonie strzelił 26 goli i zaliczył 7 asyst. Nie zatrzymał się również kilka miesięcy później, a kolejne efektowne trafienia sprawiły, że zainteresował się nim Manchester City, który wyłożył za niego 30 milionów funtów.

 

Iworyjczyk z największej gwiazdy drużyny stał się "tylko" kolejnym piłkarzem mocnego zespołu. Zaledwie dwa trafienia do końca sezonu nie były obiecujące, zwłaszcza że piłkarz zaczynał spotkania raczej na ławce rezerwowych. Ten związek nie mógł długo przetrwać. To był początek końca jego solidnie prowadzonej kariery. Wypożyczenie do Stoke City, powrót do Swansea oraz chwilowe wypożyczenie do Al-Arabi - nic nie przywróciło mu dobrej formy.

 

Od lipca napastnik pozostaje bez klubu. Nikt nie był zainteresowany jego pozyskaniem, choć jedna drużyna postanowiła skorzystać z okazji i zaprosić go na treningi. Występujące w League Two (czwarty poziom rozgrywkowy) Newport County zapewniło Bony'emu dobre warunki do codziennego dbania o formę. Trener Michael Flynn uważa, że zawodnik o takiej klasie jest w stanie pomóc reszcie drużyny, aczkolwiek nie łudzi się, że Iworyjczyk podpisze kontrakt z jego ekipą.

- Świetnie pracuje, jest profesjonalistą. Chłopcy mogą się od niego wiele nauczyć - powiedział.

 

Bony pozostaje wolnym agentem, więc może podpisać kontrakt w dowolnym momencie. Interesują się nim kluby z Włoch i Turcji, więc niewykluczone, że już niedługo zobaczymy go w akcji.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze