Dobre wyniki reprezentantów Polski w Memoriale Zygmunta Szelesta

Inne
Dobre wyniki reprezentantów Polski w Memoriale Zygmunta Szelesta
fot. PAP

Powrót Karola Hoffmanna na skocznię i wynik 21.33 m Konrada Bukowieckiego w konkursie kulomiotów były ozdobą Memoriału Zygmunta Szelesta w Warszawie. W rzucie oszczepem wygrali Maria Andrejczyk – 59,56 i Łukasz Grzeszczuk – 75,77.

„Jestem w bardzo mocnym treningu i ten wynik jest dla mnie miłą niespodzianką. Forma ma przyjść za 1,5 miesiąca. Obecne wyniki nic nie znaczą, bo tak naprawdę daleko będzie trzeba pchnąć w mistrzostwach świata w Dausze” – zaznaczył Bukowiecki, dla którego start w Warszawie był tylko krótkim przerywnikiem w treningu.

 

Wydarzeniem był także powrót na skocznię Hoffmanna. Wicemistrz Europy sprzed trzech lat zerwał w 2018 roku ścięgno Achillesa. Przeszedł operację i żmudną rehabilitację. Jak sam przyznał, miał chwile słabości i zwątpienia. Z rezultatu 15,88 był zadowolony.

 

„Bo jeszcze tydzień temu nic nie wskazywało na to, że będę w stanie przekroczyć 15 metrów. Teraz realne staje się 16 m, choć wiem, że do tej optymalnej dyspozycji jest jeszcze daleko. Nie spieszę się jednak i na spokojnie chcę przygotować się na przyszły rok, bo moim marzeniem jest występ w igrzyskach w Tokio” – przyznał Hoffmann.

 

W sobotę w Warszawie pokonał go Adrian Świderski – 16,16.

 

Ciekawie było także na rzutni dyskiem. Tam zmierzyli się ze sobą medaliści mistrzostw świata – Piotr Małachowski i Robert Urbanek. Górą był pierwszy z nich, choć z wyniku 64,79 nie był zadowolony. Urbanek był drugi i miał 64,29.

 

„Miałem nadzieję na dalsze rzucanie, ale na razie jeszcze nie wszystko układa się tak, jak powinno. Jest jeszcze trochę czasu, ale nie ma co się ukrywać, że dysk powinien latać już trochę dalej. Zobaczymy co będzie na mistrzostwach Polski w Radomiu” – przyznał dwukrotny wicemistrz olimpijski Małachowski.

 

W biegach na 100 m wygrali Marika Popowicz-Drapała (11,70) i specjalista od 400 m Dariusz Kowaluk (10,61). W dal najdalej wylądował Tomasz Jaszczuk – 7,91, a w skoku wzwyż najlepszy okazał się Norbert Kobielski – 2,20. Nadal bez formy pozostaje Sylwester Bednarek, który zaliczył jedynie 2,10.

 

Mityng odbył się po raz piąty i upamiętnił zmarłego 13 kwietnia 1990 roku Zygmunta Szelesta - wybitnego trenera rzutu oszczepem, wychowawcy medalistów olimpijskich, mistrzostw Europy i rekordzistów, wieloletniego pracownika naukowego warszawskiej AWF, autora szeregu opracowań dotyczących tej konkurencji lekkoatletycznej. To on wychował wicemistrza olimpijskiego i rekordzistę świata Janusza Sidłę oraz dwukrotnego medalistę ME Władysława Nikiciuka.

psl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze